Justynie wiodło się w życiu lepiej niż jej przyjaciółce, więc pomagała jej finansowo w trudnym czasie. Ale nie miała pojęcia, że przygotowuje posag dla swojego męża!


Patrząc na Justynę z zewnątrz, wydawała się szczęśliwą kobietą: miała męża, troje dzieci, pracowała w banku jako analityk i dobrze zarabiała, doskonale znała język angielski i hiszpański, a poza tym była bardzo piękna i miała dobry gust. Mieszkali z mężem w mieszkaniu, które odziedziczyła po dziadkach.

Pomimo, że miała trójkę dzieci, nigdy nie zostawała w domu na urlopie macierzyńskim, ale dobrze zarabiała, więc mogła sobie pozwolić na dobrą nianię. Jednak jej mąż Jacek już od 5 lat nie pracował i nie szukał pracy. Nie, nie ze względu na dzieci, po prostu tak mu było dobrze. Justyna była dobrą i wyrozumiałą kobietą. Starała się zrozumieć swojego męża i czekała, aż Jacek znajdzie pracę, bo to tylko taki przejściowy okres w jego życiu.

Później Justyna poznała Anetę i Olafa. Zaprzyjaźnili się i byli dla siebie jak rodzina: często razem wyjeżdżali, przychodzili do siebie w odwiedziny i spędzali święta.

Ale potem Olaf zachorował, a Justyna pomagała im, jak tylko mogła. Dała im sporą sumę pieniędzy na leczenie, przynosiła Anecie jedzenie do szpitala, bo przyjaciółka całymi dniami siedziała przy mężu. Wspierała przyjaciół w trudnym momencie, ponieważ stali się dla niej jak rodzina.

Ale po pewnym czasie Olaf zmarł.
– „Aneta, proszę, weź to, przydadzą ci się teraz.” – powiedziała Justyna i włożyła kopertę z pieniędzmi do rąk swojej przyjaciółki.

A po miesiącu Jacek powiedział, że znalazł inną, odchodzi do niej i po prostu zaczął pakować swoje rzeczy. Justyna nie mogła uwierzyć w to, co się dzieje: jak, kiedy, na kogo ją zamienił? Przecież opiekowała się nim, jak małym dzieckiem, przez te wszystkie lata.
Kobieta poszła ze smutkiem do swojej najlepszej przyjaciółki, aby się wyżalić.
Drzwi otworzył jej Jacek i wszystkie kawałki układanki nagle się ułożyły.

Justyna ledwo wróciła do domu, gdy zadzwonił telefon. To była teściowa:
-„Jesteś sama sobie winna, że mąż odszedł od rodziny. Trzeba było poświęcić czas dzieciom i mężowi, a nie pracować…”.


Oceń artykuł
TwojaCena
Justynie wiodło się w życiu lepiej niż jej przyjaciółce, więc pomagała jej finansowo w trudnym czasie. Ale nie miała pojęcia, że przygotowuje posag dla swojego męża!