Igor od samego początku zaczął żałować, że przedstawił Anię Maksowi, gdy ta odwiedziła go w pracy

Oczywiście Maks robił wrażenie na każdym, zwłaszcza, że ​​dopiero został przedstawiony Ani.

– Cześć – krzyknęła Ania. – Byłam w pobliżu i postanowiłam przynieść Ci kawę.

– Dziękuję, bardzo słusznie – zawahał się Igor, bo trzeba było ją przedstawić Maksowi, który siedział obok.

– Och, nie jesteś sam – Ania zobaczyła Maksa, a jej oczy zaświeciły się.

– Tak, przepraszam, mój najlepszy przyjacielu Maks. To jest Ania – zawahał się tutaj, bo nie była jeszcze jego dziewczyną, ale nie chciał nazywać jej dobrą znajomą przed Maksem.

Wymienili zwykły uścisk dłoni, a wydawało się, że między nimi przelatują iskry. Nie słyszał, co do siebie mówili, na pewno to jakiś banał. Ania wyszła, a Maks zwrócił ku niemu zaciekawioną twarz:

– Nie powiedziałeś, że znasz taką piękność. Jest taka słodka, bez obecnych zniekształceń patosu i ekskluzywności. Jest po prostu wyjątkowa.

Wstrzymaj się, jest moja. Naprawdę ją lubię.

– W porządku, po prostu tylko podziwiam. Uspokój się.

– Za kilka miesięcy znudziłbyś się nią, a ja chcę z nią być przez całe życie.

– Prawidłowo! W takim razie powodzenia!

Maks wyszedł, ale Igor wciąż się niepokoił Zadzwonił do Ani i poprosił o spotkanie w przytulnej kawiarni. Pospieszył powiedzieć, że jest zakochany i dzięki niej szczęśliwy.

Ania otrzymała najpierw duży bukiet białych lilii, a potem pocałunek w policzek od Igora.

– Jak miło, jaki jest powód? Myślisz, że dziś są moje urodziny?

– Nie, chciałem zrobić dla Ciebie coś miłego.

– Dziękuję.

Ich rozmowa dopiero się zaczynała, gdy do kawiarni wszedł Maks z dziewczyną. Zobaczył przyjaciela i podszedł do stołu.

– Co za miłe spotkanie. Nie macie nic przeciwko, jeśli dołączymy?

– Mamy – powiedział szczerze Igor, wyraźnie patrząc na Maksa i nie odrywając wzroku od Ani.

Nowa dziewczyna Maksa nazywała się Ola. Złożyli zamówienie i zaczęli dyskutować. Maks, jak zawsze elokwentny, dzięki studiom filozoficznym, choć teraz zajmował się samochodami, opowiadał o podróżach po Europie. Na początku Igor chciał powstrzymać przyjaciela, ale zobaczył jak patrzy na niego rozmarzona Ania. Nie patrzyła na niego w ten sposób. Nigdy. Milczał. Nie wiedział, co zrobić, czy poprosić Maksa, żeby zamilkł? Czy to nieuniknione, czy jest jeszcze szansa na zatrzymanie tego?

– Jesteście z Olą całkowicie inne, wcale nie jesteście podobne – powiedział Maks.

– Dlaczego? – obie były oburzone.

Ty, Aniu patrzysz na świat oczami innych ludzi, a Ola kieruje się zawsze swoim zachowaniem i własnym postrzeganiem. 

– A dlaczego patrzę na świat oczami innych? – spytała Ania.

– Bo jesteś klasyczną dobrą dziewczyną. Posłuszną. Pokorną. Nigdy nie zrobisz czegoś, co rozwścieczy Twoją matkę.

– A co w tym złego, nie chcę nikogo urazić, a zwłaszcza mojej mamy?

– Nic złego. Po prostu nie żyjesz tak, jak chcesz. Wiesz czego chcesz?

– Nie wiem.

Ania milczała. Czy ona naprawdę jest taka nudna? Czy nigdy nie zainteresuje kogoś takiego jak Maks? Zwróciła wzrok na Igora, równie szarego jak ona. Dlaczego jednak jest szara, jeśli nie jest szara? Może on też nie jest szary? Czy do niedawna nie było szaro? Spojrzała na Maksa z fascynacją, a potem jakoś nieumyślnie zwróciła wzrok na Olę. Dziewczyna entuzjastycznie pokazywała wszystkie swoje zalety, śmiała się głośno i gestykulowała. Czy tak powinno być? Kiedy Maks powiedział coś zabawnego, szepnęła do Igora:

– Co chciałeś powiedzieć?

– Jestem w Tobie zakochany – odszepnął.

Czuła się komfortowo, jak w środku podmuchu wiatru, kiedy wiesz, że jesteś bezpieczny. Ścisnęła jego dłoń i uśmiechnęła się.

Oceń artykuł
TwojaCena
Igor od samego początku zaczął żałować, że przedstawił Anię Maksowi, gdy ta odwiedziła go w pracy