Irena nie wyróżniała się niczym przez całe swoje życie. W rodzinnej wsi pracowała dwadzieścia lat w gminie. Kiedy na nią spojrzeć – zwykła wiejska baba. Stara garderoba, nadwaga, zaniedbana skóra i włosy. Ale jej mąż bardzo ją kochał. W tym wypadku prawdziwe zdaje się być stwierdzenie, że nie liczy się wygląd tylko wnętrze. Trudno powiedzieć, co dokładnie budziło w nim te silne uczucia, ale to jak wiadomo, jest to bardzo osobista i subiektywna kwestia. Wszyscy mają różne gusta, nie oceniajmy.
Tak więc stało się, że mąż Ireny stracił pracę, a utrzymanie siedemnastoletniego syna, który zamierzał iść na studia, wymagało jakiegoś dochodu. Dlatego, gdy przyjaciółka Ireny zaproponowała jej dochodowy dodatkowy zarobek we Włoszech, kobieta się zgodziła. Irena została zatrudniona jako pomoc domowa w bardzo bogatym domu. Właścicielem był starszy mężczyzna, który skończył osiemdziesiąt lat. Nie wiem, jak jej się to udało, ale zaczęła spotykać się z jego synem, który miał pięćdziesiąt lat. Jak widać, na świecie jest wielu szaleńców. Apetyt Ireny rósł. Zobaczyła jakie jest życie za granicą i postanowiła, że chce tam spędzić resztę życia.
Irena wróciła do ojczyzny, tylko po to, aby rozwieść się z mężem. Wszystkim swoim przyjaciółkom, krewnym i znajomym chwaliła się swoją przyszłością i nowym mężem. Oczywiście, jej wiernemu mężowi było bardzo smutno z tego wszystkiego, ale nic nie mógł zrobić. Dopiero gdy wróciła do Włoch, aby wyjść za mąż za swojego kochanka, on zmarł. Można by powiedzieć, że plan się nie powiódł. Straciła też pracę. Musiała wrócić do ojczyzny bez niczego.




