Gdy odmówiłem zatrudnienia siostrzeńca, siostra się na mnie obraziła i zrobiła coś, czego nie zapomnę


Jestem właścicielem dobrze prosperującego Centrum Ogrodniczego. Hoduję i sprzedaję rośliny. To zarazem moja praca i hobby. To jest mój biznes, który utrzymuje mnie i moją rodzinę. Mam dwie córki. Lubią mi pomagać z roślinami: sortować nasiona, realizować zamówienia, podlewać kwiaty. Moja siostra pracuje w państwowym przedsiębiorstwie. Ona i jej mąż nie są przyzwyczajeni do oszczędzania. Mogą na przykład kupić telewizor do łazienki, na kredyt.

Siostra ma syna, Dominika. Posłali go na prawo. Na pierwszych egzaminach wyleciał. Słaby student stwierdził, że ta profesja nie jest dla niego i zanurkował głęboko w gry sieciowe. Przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego ten młody człowiek nie znalazł odpowiedniej specjalności dla siebie i zaczął żyć na koszt swoich rodziców i dziadków. Wtedy przypomnieli sobie o mnie i moim biznesie. „Braciszku, pomóż, proszę! Nie mam sił. Kredyty z jednej strony, Dominik z tymi grami z drugiej,” – narzekała siostra. „Niech idzie do fast food ‘a, dużo studentów tak dorabia.” – doradziłem. „Co ty mówisz?” – z przerażeniem odpowiedziała siostra.

„Wiesz, to bieganina cały dzień.” – „No to, mogę zaproponować mu pracę jako kurier u mnie. Sto złotych za jedną dostawę.”
– „Za takie pieniądze nawet nie zejdę z kanapy,” – powiedział z uśmiechem jej syn.
– „Ale to naprawdę mało,” – przyznała siostra.
– „Sto złotych za pół godziny to mało?!” – oburzyłem się.
-„No, podnieś chociaż do dwustu!” – błagała siostra.
– „Na czyj koszt? Klientów? Czy ty w ogóle sobie wyobrażasz, ile pracy mnie to kosztowało, aby zdobyć klientelę? Jeśli podniosę cenę o te sto, moi klienci uciekną do konkurencji. Tylko tego mi trzeba?” – próbowałem sprowadzić siostrę na ziemię, ale siostra uparcie dążyła do swojego.
– „Krótko mówiąc. Albo kurier za sto, albo fast food,” – zdecydowanie przerwałem jej monolog.
Po tym siostra przestała rozmawiać ze mną.
Nie to nie. Niech sobie sama radzi ze swoim synkiem.

Oceń artykuł
TwojaCena
Gdy odmówiłem zatrudnienia siostrzeńca, siostra się na mnie obraziła i zrobiła coś, czego nie zapomnę