Gdy mąż po rozwodzie nie zgadzał się na sprzedaż mieszkania, postąpiłam tak…


Znamy się z Karolem od dzieciństwa. Zaczęliśmy się spotykać się jeszcze w szkole podstawowej. Gdy byłam na trzecim roku, moi rodzice zmusili nas do ślubu. Z czasem motyle w brzuchu odleciały, a ja zaczęłam się zastanawiać się, czy nasza miłość jeszcze istnieje?
Pewnego dnia mocno się pokłóciliśmy, a on w gniewie powiedział: „rozwodzimy się!”, a ja się zgodziłam. Gdy mój mąż się opamiętał, do końca myślał, że to wszystko nie jest na poważnie. Karol uważał, że przyjdę do niego i poproszę o przebaczenie. Ale to się nie stało.
Mieliśmy mieszkanie, które kupiliśmy za wspólne pieniądze. Musieliśmy sprzedać nasze kawalerki, trochę oszczędzić i w końcu udało nam się kupić M3 w centrum miasta. Po rozwodzie podzieliliśmy mieszkanie na pół. Karol był przeciwko sprzedaży. Chciał, żebyśmy w nim nadal mieszkali razem, ale nie mogłam sobie tego wyobrazić. Dlatego powiedziałam mu, że sprzedam swoją połowę. Uważał, że nie mówię poważnie. Po tygodniu przyprowadziłam pierwszych potencjalnych klientów na moją część. Karol był zszokowany. Wezwał mnie do siebie i powiedział: – Kochana, to jest żart? Nie możesz sprzedać swojej części obcym ludziom. Nie zamierzam przekształcać naszego mieszkania w akademik.

– W takim razie odkup moją część. Nie żartuję, naprawdę sprzedam, jeśli nie tobie to komukolwiek. Wtedy będziesz musiał mieszkać z obcymi ludźmi lub sprzedać swoją część za grosze. Czy tego chcesz? – A może się pogodzimy. Przecież wiesz, że cię kocham.
– Karol, rozwiedliśmy się, bo tego chciałeś. I szczerze mówiąc, w głębi duszy o tym marzyłam. Miłość przeminęła, ale możemy pozostać przyjaciółmi.
– Dobrze. Wykupuję twoją część. Podoba mi się nasze mieszkanie. W końcu to ja robiłem tu remont i urządzałem je.

Karol teraz mieszka sam. Wiem, że nadal mnie kocha i ma nadzieję, że wszystko będzie można naprawić. Ale ja już od miesiąca spotykam się z moim kolegą z pracy. Na razie nie mogę nic powiedzieć, ale wydaje mi się, że go kocham.
A co będzie dalej, nikt nie może powiedzieć.

Oceń artykuł
TwojaCena
Gdy mąż po rozwodzie nie zgadzał się na sprzedaż mieszkania, postąpiłam tak…