Wszyscy wiedzą, że w rodzinie decyzje powinni podejmować mąż i żona, ponieważ najlepiej znają swoje mocne strony i słabości. Jeśli ktoś próbuje wtrącić się do spraw rodzinnych z nieproszonymi radami, prowadzi to do zamieszania i kłótni w rodzinie. Często dyskutuje się na temat czy teściowa może dawać rady synowej i mówić, jak mają zarządzać finansami. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym nic złego. Teściowa po prostu chce, aby rodzina jej syna mądrze zarządzała pieniędzmi.
Teściowa mojej znajomej wiedziała, że jej syn nie ma mieszkania, dlatego on i jego żona długo zbierali na wkład własny, aby kupić mieszkanie na kredyt. Znając wszystkie szczegóły, postanowiła za młodą parę, że mieszkanie im nie jest potrzebne, mogą mieszkać razem z nią, zamiast płacić za wynajem. Za zgromadzone pieniądze mogą kupić samochód, który również przyda się i jej, ponieważ pracuje, często bywa w szpitalach i jest już zmęczona dojeżdżaniem autobusami. Uznając, że to dobry pomysł, Irena pewnego dnia odwiedziła młodą rodzinę i opowiedziała o swoich zamiarach.
Znajoma była w szoku, ponieważ tak bardzo dążyli do zakupu mieszkania, pozostało tak niewiele, a teściowa prosi, aby kupili drogi samochód. Wyraziła swoje niezadowolenie, mówiąc, że nie potrzebują drogiego samochodu, gdy nie mają własnego mieszkania. Była bardzo zaskoczona, że jej mąż poparł matkę w tej sprawie, mówiąc, że zawsze marzył o dobrym samochodzie, a oni cały czas tylko oszczędzają, zbierając na mieszkanie, które nie wiadomo, kiedy będą mogli nabyć.
Znajoma nadal nalegała, żeby skupili się na mieszkaniu. A jeśli chce kupić samochód to ona zabiera swoją część oszczędności, pozostawiając im tylko połowę kwoty. Jak uzbierają resztę – to jej nie obchodzi.
W ten sposób teściowa, myśląc tylko o sobie, może zaszkodzić młodej rodzinie.




