Randki internetowe były dla mnie nowością. Ludzie tam przez jakiś czas piszą do siebie i od razu umawiają się na spotkanie. Nie wiedziałam, czy chce podjąć takie ryzyko i pojechać gdzieś z nieznajomym. Ale wyszło tak, że bardzo spodobał mi się jeden chłopak. Codziennie rozmawialiśmy przez telefon, a rozmawialiśmy o wszystkim – o filmach, książkach, dzieciństwie. W sumie okazało się, że to ja zrobiłam ten pierwszy krok i zaprosiłam go na randkę. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Dwa miesiące związku wydawały mi się bajką, aż pewnego dnia doszło między nami do wielkiej kłótni.
Poszło o to, że on przedstawił mnie swoim kolegom, a ja odmówiłam przedstawienia go moim przyjaciółkom. Zrobił prawdziwą awanturę, oskarżał mnie, że się go wstydzę i że go nie kocham. W rzeczywistości doskonale znałam moje przyjaciółki: gadają o wszystkim i o wszystkich. Po prostu nie chciałam, aby moje życie osobiste stało się nowym tematem ich rozmów. Ukochany tego nie zrozumiał i wyszedł, trzaskając drzwiami. Nie odbierał moich telefonów przez kilka dni, a potem przyjechał z bukietem róż i na kolanach błagał o wybaczenie.
Nie, nie przepraszał tak za kłótnię.
Przyznał się, że tej nocy, kiedy się pokłóciliśmy, poszedł do baru, za dużo wypił i zdradził mnie z nieznajomą dziewczyną. Było mu wstyd, dlatego się nie odzywał, a teraz przyszedł błagać o wybaczenie.
Nie mogłam powstrzymać łez. Mój ukochany mnie zdradził.
W tamtej chwili nienawidziłam go. Chciałam wyrzucić go za drzwi, ale nagle uklęknął na jedno kolano, wyjął pierścionek i oświadczył mi się. Byłam tak zaskoczona, że nie byłam w stanie nic powiedzieć. I wyglądało na to, że odebrał moje milczenie jako „tak”. Musiałam wytłumaczyć, jak trudno jest wybaczyć zdradę, że potrzebuję czasu do namysłu i teraz nie podejmę tej decyzji.
Zrozumiał. Powiedział, że będzie czekał na moją odpowiedź, pożegnał się i wyszedł, zostawiając mnie z mętlikiem w głowie.
Tydzień temu zaprosił mnie do ich domku letniskowego na wsi, żeby porozmawiać w normalnej atmosferze. Na miejscu okazało się, że chciał mnie przedstawić swoim rodzicom. I przedstawił… jako swoją narzeczoną.
Nie wiem, co odpowiedzieć. Kocham go i chcę mu wybaczyć, ale mam wątpliwości. Jeśli zdradził raz, może zrobić to ponownie.
Co robić? Wybaczyć mu i przyjąć oświadczyny?
Facet mnie zdradził, a potem błagał o wybaczenie i się oświadczył. Kocham go, ale nie wiem co robić.




