Myślę, że każdy miał w swoim życiu doświadczenie, kiedy ktoś próbował go z kimś umówić. Mówią, że warto iść na randkę z osoba, która nawet nam się nie spodoba i od razu jej nie skreślać. Ludzie powinni się bliżej poznać i dopiero wtedy zdecydować, co dalej. Mnie się to zdarzyło nie raz w życiu.
Kiedyś do mojego ojca przyszła znajoma i zaproponowała, że przedstawi mi swojego syna. Szczerze nie spodziewałam się tego, bo to nie są czasy, żeby swatać ludzi. To oczywiście bardzo ucieszyło mojego tatę. Faktem jest, że mój ojciec jest człowiekiem nowoczesnym, uważa, że życie osobiste, to prywatna sprawa, więc nikt nie może się w nie wtrącać.
Jednak i tak postanowił powiedzieć mi o tym, gdybym czasem była zainteresowana, aby umówić się z tym chłopakiem. Szczerze mówiąc, bardzo mnie to rozbawiło, więc postanowiłam spotkać się z nim, tak dla zabawy. Kiedy przyszłam na randkę, wydawał się zupełnie normalnym mężczyzną. Był miły, zadbany i zaprosił mnie do jakiejś kawiarni. Zachowywał się całkiem na luzie. Zapytałam go więc wprost, skąd wziął się ten pomysł, aby nas zeswatać. Spojrzał na mnie zdziwionymi oczami i powiedział:
– Żadnych swatów, ja nawet nie chcę się żenić!
Potem zaczął mi opowiadać o związku bez zobowiązań. Powiedział, że potrzebuje tylko samowystarczalnej dziewczyny, która nie będzie go o nic pytać i nie będzie go kontrolować. Żeby wszystkie swoje problemy rozwiązywała sama, bez jego pomocy. Nie chciałby mieć w związku żadnych obowiązków i żeby nie był ciężarem dla swojej partnerki. Byłby zadowolony, aby jego kobieta czekała na niego o każdej porze dnia i nocy, z pysznym jedzeniem i gotowością na każdą przygodę. Stanowczo podkreślił, że nie potrzebuje wiązać się ślubem, bo nie chce mieć problemów i martwić się o utrzymanie rodziny. Tak w ogóle, nie wyobraża sobie mieć dzieci, nie interesowało go to wcale.
W milczeniu dokończyłam kawę i powiedziałam mu, że zdecydowanie nie pasuję do opisu jego wybranki.
On powiedział mi pogardliwym tonem, że jestem głupia, że nie chcę wolnego związku i nie wiem co tracę. Dodał, że mężczyzna nie powinien być całe życie z jedną kobietą. Tak oto rozstaliśmy się. Wieczorem ojciec zapytał mnie, jak się wszystko skończyło. Kiedy opowiedziałam mu o tym dziwnym chłopaku i jego pomysłach na życie, wyśmiał go i stwierdził, że biedak nigdy nie znajdzie dziewczyny, która zgodziła by się na taki związek. Długo o tym rozmawialiśmy i śmialiśmy się z tego.

