Mówi się, że mężczyźni najbardziej cenią u kobiet wygląd zewnętrzny. Według tej opinii wymarzona kobieta powinna być wysoka, mieć długie nogi, jasne włosy, zawsze uśmiechnięta i promieniejąca radością. Ale czy rzeczywiście tak jest? Oczywiście, uroda pierwsza rzuca się w oczy, jednak zdecydowanie nie jest najważniejsza.
Miałem kiedyś kumpla o imieniu Piotr Nowak. Pracowaliśmy razem w tej samej firmie w Warszawie. Pewnego dnia przyszła do nas nowa pracownica. Wyglądała, jakby urwała się z plakatu reklamowego. Nogi od samej szyi, śnieżnobiały uśmiech, figura wręcz idealna. Piotrek z miejsca się nią zainteresował.
Później zauważyłem, że ona także zerka na niego przychylnie. Któregoś dnia przyszła do pracy z ogromną torbą. Naturalnie Piotr zapytał, czy nie potrzebuje pomocy z jej zaniesieniem do domu. Odpowiedziała, że chętnie skorzysta. Piotr pomyślał wtedy, że chyba mu się poszczęściło. Jednak godzinę później, już po pracy, zadzwonił do mnie przerażony.
Okazało się, że gdy wszedł do mieszkania tej prawie-modelki, przeżył prawdziwy szok. Smród był tak okropny, jakby coś tam zdechło. Wyglądało na to, że śmieci nie były wynoszone od miesięcy. Wszędzie panował bałagan, jedzenie gnilo na podłodze i nawet na łóżku. Po stole pełzały robaki.
Piotr ledwo powstrzymał się od zwymiotowania. Dla tej pani jednak to był zwykły dzień. Po tej wizycie powiedział mi, że przestał się zachwycać jej urodą. Zrozumiał, że w kobiecie najważniejsza jest czystość i dbałość o dom.




