Chciałam szybko wrócić do męża z delegacji. Zamiast radości otrzymałam powracającą niepewność i myśli o zdradzie

Śpieszyłam się do domu. Nie mogłam doczekać się powrotu do mojego męża po długim okresie rozłąki. To był pierwszy raz, gdy przez tak długi czas byliśmy od siebie oddzieleni. Wysłano mnie w delegację do innego miasta na cały miesiąc. Gdy zobaczyłam znajome podwórko, prawie się rozpłakałam. Kiedy stałam się taką sentymentalną? Czekałam na windę. Do windy wszedł też nieznajomy mężczyzna. Uprzejmie zapytał, na które piętro jadę.

– Na trzecie.

– Świetnie, ja również.

Jechaliśmy w milczeniu, dopóki nie zabrzmiał jakiś zgrzyt, a winda zatrzymała się w połowie drogi. Zamarłam ze strachu.

Natychmiast przypomniałam sobie statystyki z wiadomości, które co rusz pojawiają się w mediach. Ile to już razy w takich nieszczęśliwych wypadkach w windach umarli niewinni ludzie? Strach sparaliżował mnie, a kolana zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Winda była stara, mogło się w niej zdarzyć cokolwiek. Mężczyzna marszczył brwi, naciskając przycisk awaryjny, ale nie działał. Przeszukałam kieszenie w poszukiwaniu telefonu. Bateria w moim telefonie była rozładowana, na co mężczyzna rzucił tylko:

– Zostawiłem swój w samochodzie.

Wtedy poczułam dreszcz. Byłam zamknięta w windzie z nieznajomym mężczyzną bez telefonu i możliwości kontaktu ze światem. Ten obcy człowiek w pewnym momencie patrzył na mnie uważnie i nagle się roześmiał:

– Uspokój się, nie zamierzam Cię skrzywdzić. Znajdziemy stąd wyjście. Zresztą, nazywam się Aleks.

Kiedy próbowaliśmy kogoś zawołać, usłyszałam głosy dochodzące z klatki schodowej. Jeden z nich był podobny do głosu mojego męża, był tam też śmiech jakiejś kobiety. Wtedy ogarnęła mnie panika. Czyżby mój mąż mnie zdradzał? Kiedy w końcu wyszłam z nieszczęsnej windy, od razu pobiegłam do domu, a mąż pospiesznie się przebierał. Przeszukałam całe mieszkanie, ale nie znalazłam żadnych śladów zdrady. Teraz nie wiem co o tym myśleć. Może po prostu za dużo sobie wmawiam, ale jestem teraz przekonana, że mój mąż z kimś rozmawiał. Jak to sprawdzić? Pomyślałam, że podzielę się swoimi obawami, bo sama nie potrafię już nad nimi zapanować.

Oceń artykuł
TwojaCena
Chciałam szybko wrócić do męża z delegacji. Zamiast radości otrzymałam powracającą niepewność i myśli o zdradzie