Chcę, abyś zawsze była przy mnie – to zdanie, które moja mama powtarza nieskończenie

Ojciec zmarł sześć lat temu. Mama przez pięć lat mieszkała sama. Często nas odwiedzała, a raczej ja zabierałam ją do nas. Natychmiast zaproponowałam jej zamieszkanie z nami, w końcu jest już daleko po siedemdziesiątce. Ale zawsze odmawiała, twierdząc, że u nas jest zbyt głośno, z telewizorem, pianinem, zwierzętami. Rozumiałam ją i nie nalegałam. 

Mama chciała utrzymać pozory przed swoimi przyjaciółkami i sąsiadkami, które zawsze podziwiały jej niezależność. Stała się więc regularnym gościem w naszym domu, ale dopiero rok temu postanowiła z nami zamieszkać, a swoje mieszkanie wynajęła.

Oddaliśmy do jej dyspozycji jeden z pokoi. Mimo sędziwego wieku moja mama jest niezwykle dziarska. Wychodzi na podwórko, z zadowoleniem gawędzi na ławce ze starszymi sąsiadkami. Nawet potrafi z laską przemierzyć kilka przystanków do sklepu. Czyta dużo, nie potrzebując do tego okularów i chętnie zapisuje różnorodne porady i przepisy znalezione w starych czasopismach. Jej jedynym problemem zdrowotnym jest sporadycznie dające o sobie znać nadciśnienie, zwłaszcza jeśli zapomni zażyć leki.

Jej charakter natomiast jest niezmienny. Zawsze chce, abym była w pobliżu.

Czytaj też: Kiedy mąż zostawił mnie z dziećmi, myślałam, że to koniec świata. Okazało się, że jest zupełnie inaczej

Za każdym razem, gdy wychodzę do pracy, przy pożegnaniu zawsze powtarzała: „Nie wiem, ile mi jeszcze zostało. Może powinnaś rzucić pracę i zostać ze mną. Przecież mamy pieniądze z wynajmu mieszkania”. Zawsze odpowiadałam na to milczeniem. Jadłyśmy razem śniadanie i wychodziłam.

Kiedy dzieci wracały ze szkoły, zawsze proponowały jej wspólny obiad, a ona zawsze odmawiała, czekając na mój powrót. Tylko ze mną dzieliła posiłki. W ciągu dnia tęskniła, a wieczorem nadrabiała stracony czas. Zawsze prosiła mnie o pomoc, nawet w tak prostych czynnościach jak pójście do toalety. Twierdziła, że beze mnie się zgubi. Pomagałam jej, niezależnie od sytuacji.

Zawsze, kiedy na chwilę odwracałam wzrok, znikała. Kiedy szukałam jej, zawsze znajdowałam ją siedzącą w swoim pokoju z uśmiechem na twarzy. „Nie zgubiłaś się” – odpowiadałam na jej uśmiech. „No przecież nie jestem głupia. Chciałam tylko trochę pogadać…”

Lekarz stwierdził, że zdrowie mojej mamy jest bardzo dobre, jak na jej wiek, i że nie ma żadnych problemów z pamięcią. Ona po prostu szuka uwagi i radości. Musisz być cierpliwa – powiedział doktor. I tak jestem, choć smuci mnie myśl, że dzieci zapamiętają ją w ten sposób…

Oceń artykuł
TwojaCena
Chcę, abyś zawsze była przy mnie – to zdanie, które moja mama powtarza nieskończenie