Babcia zauważyła, że wycieram widelec chusteczką i nic nie jem. Zaczęła krytykować: Nie smakuje Ci? Brzydzisz się moim jedzeniem?

Odkąd przeprowadziłam się do stolicy, rzadziej odwiedzam swoich krewnych. Przyjeżdżam do rodzinnego miasteczka na dwa, trzy dni do rodziców i zaraz wracam. Ostatnio, podczas Wielkanocy, mama poprosiła mnie, abym odwiedziła babcię. Muszę powiedzieć, że nie byłam u niej w gościach od lat. Co więcej, mama poprosiła mnie, abym coś przekazała babci, ale o tym tutaj nie mogę mówić, a zresztą cała istota nie w tym.

Chciałabym jeszcze opowiedzieć o sobie – jestem osobą, która kocha czystość, być może jestem trochę wybredna. Oczywiście, nie do fanatyzmu, ale mieszkanie babci stało się dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Postanowiłam, że za nic w świecie tam nie wrócę.

Przekroczyłam próg i moją uwagę przyciągnęły wszędzie pudełka, słoiczki, figurki na podłodze, a kurz – wszędzie. Wydawało się, że nie wiedzą tam, co to jest ścierka. Na parapetach – mnóstwo nieżywych owadów, kurz. A z nimi mieszka tam kot, którego też nie myją, stąd okropny odór, bo inaczej nie można tego nazwać.

W kuchni stała zmywarka, ale nikt z niej nie korzysta, kuchenka cała w tłuszczu, ściereczka i gąbka w zlewie również. Babcia zaczęła nakrywać do stołu, a ja po prostu chciałam uciec z tego koszmaru. Ale było mi niezręcznie coś powiedzieć, więc wzięłam widelec i wytarłam go chusteczką z torebki. Potem udawałam, że jem…

Babcia jest starsza, ale nie mieszka sama. W domu żyje też synowa z mężem. Nie mają dzieci, trójka dorosłych ludzi, a nie może posprzątać?

Oczywiście babcia zauważyła, że bawię się jedzeniem na talerzu i zaczęła się przyczepiać:

– Nie smakuje? Dlaczego nie jesz? Brzydzisz się jedzeniem?

Po prostu nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Powiedziałam, że nie jestem głodna, ale moja odpowiedź jej nie zadowoliła.

Synowa babci pokazywała mi również swoje nowe zasłony. I zdziwiła się, dlaczego ich nie zauważyłam. Ale przez ten brud w ogóle nic nie widać.

Dzielę się z Wami, bo jestem ciekawa, jak Wy uważacie: czy ludzie nie widzą, w jakim brudzie żyją?

Chociaż pracuję do wieczora i nie zawsze mam czas na sprzątanie i u mnie w mieszkaniu nie jest idealnie, to staram się utrzymać porządek. Czyste mieszkanie to i dusza jest zadowolona – tak uważam. Wystarczy przynajmniej wyrzucić niepotrzebne graty, umyć szafki, podłogi, przecież to nie wymaga wiele pracy.

Co myślicie na ten temat?

Oceń artykuł
TwojaCena
Babcia zauważyła, że wycieram widelec chusteczką i nic nie jem. Zaczęła krytykować: Nie smakuje Ci? Brzydzisz się moim jedzeniem?