Babcia zapisała Paulinie cały swój majątek. Dziewczyna sprzedała wszystko i wyjechała daleko od krewnych, aby ułożyć sobie życie od nowa

Paulina wróciła z pracy i usłyszała rozmowy w pokoju babci. Była u niej kuzynka Beata. Na stole, przy łóżku jej babci, leżała kiełbasa, biały chleb i czekolada.

– Co to jest? Dlaczego przyniosłaś to babci? Sto razy mówiłam, że nie może jeść takich rzeczy, będzie chora całą noc.

– Paulina, jesteś taką egoistką! Nie możesz kupić naszej biednej babci nic porządnego? Ma dość Twoich klopsików na parze i warzyw. Jedna tabliczka czekolady jej nie zaszkodzi.

Rozgniewana Paulina poszła do kuchni. Musiała ugotować babci potrawy, które przepisał lekarz, bo staruszka była na diecie.  Wszystkie słone, tłuste i słodkie pokarmy, miały dramatyczny wpływ na jej zdrowie. Tak właśnie się stało.

Gdy Beata wyszła, kilka godzin później, babcia źle się poczuła i bardzo cierpiała. Wnuczka tej nocy, nie opuściła staruszki ani na sekundę.

Tydzień później, Paulina bardzo się rozchorowała, ale zignorowała swoją temperaturę i dalej chodziła do pracy. Przeziębienie przemienilo się w zapalenia płuc i dziewczyna musiała pójść do szpitala. Trzeciego dnia, poczuła się trochę lepiej i zaczęła przekonywać lekarza:

– Babcia jest zupełnie sama, nie poradzi sobie dłużej beze mnie przez nastepne dni, muszę się nią zająć.

– Musi pani zostać w szpitalu jeszcze tydzień, podawane antybiotyki się nie skończyły, nie mogę pani wypisać.

Dziewczyna musiała zadzwonić do kuzynki Beaty, ale tamta powiedziała, że jest bardzo zajęta. Nawet jej nie wysłuchała i wyłączyła telefon. Kobiecie udało się namówić lekarza do wyjścia na kilka godzin, by namówić sąsiadkę do zaopiekowania się babcią. Gdy wróciła do domu, stwierdziła, że staruszka jest nieprzytomna. Natychmiast wezwała karetkę pogotowia. Kilka dni później, babcia poczuła się nieco lepiej, a wnuczka została wypisana.

– Paulinko, muszę iść do notariusza, a potem chciałabym odwiedzić grób dziadka, chociaż na chwilę – poprosiła kobieta.

Na drugi dzień, obydwie pojechały wszystko pozałatwiać. W następną noc, staruszka zmarła. Po pogrzebie, kuzynka Beata przyszła do dziewczyny i powiedziała:

– Zmusiłaś naszą babcię, żeby wszystko Ci zapisała! Byłam u notariusza, mnie nic nie zostawiła! Kazałaś jej zapisać na siebie mieszkanie, działkę z domkiem i wszystkie oszczędności! Pozwę Cię do sądu, zobaczysz!

Kuzynce nie udało się nic wywalczyć, jednak Paulina źle się z tym czuła, że sama wszystko odziedziczyła. Sprzedała więc cały swój majątek i przeniosła się do innego miasta, aby rozpocząć nowe życie.

Oceń artykuł
TwojaCena
Babcia zapisała Paulinie cały swój majątek. Dziewczyna sprzedała wszystko i wyjechała daleko od krewnych, aby ułożyć sobie życie od nowa