Babcia mojego męża powiedziała, że zostawi swoje mieszkanie wnukowi, ale pod jednym warunkiem. Słysząc, czego zażądała, oniemiałam

Babcia mojego męża, jest bardzo dominującą osobą. Od swoich krewnych wymaga bezwzględnego posłuszeństwa, a oni tańczą do jej melodii. Tych, którzy ośmielili się nie wykonywać jej poleceń, po prostu ignoruje. Staruszka nie lubi mnie od pierwszego dnia naszego spotkania. Ciągle wypomina mi, że noszę makijaż w jaskrawych kolorach, moja kariera jest na pierwszym miejscu i mam własne zdanie, odmienne od jej. Otwarcie stwierdziła, że nie chce, bym została żoną jej wnuka. Wojtek jednak zignorował jej uwagi. Wzięliśmy ślub, pracowaliśmy, więc wynajęliśmy mieszkanie, jak większość nowożeńców.

– Zdrowie babci nie jest najlepsze, postanowiłam porozmawiać z nią, żeby zapisała Wojtkowi swoje mieszkanie, które niepotrzebnie stoi puste – powiedziała moja teściowa.

Mój mąż był przekonany, że babcia zgodzi się podarować mu dwa pokoje z kuchnią. Po co jej dwa mieszkania, w końcu ma jednego wnuka.

Na drugi dzień, moja teściowa poprosiła Wojtka, aby do niej przyszedł, ale sam. Chciała z nim pilnie porozmawiać. Kiedy mąż przyszedł od swojej mamy, powiedział:

– Dowiedziałem się, że babcia zgodziła się zapisać swoje mieszkanie dla mnie. Mama wytłumaczyła jej, że nie powinna zostawiać wnuka bez spadku. Jednak moja babcia postawiła warunek, musielibyśmy wystąpić o rozwód.

– Wojtek, Ty chyba żartujesz!

– Jestem tak samo poważny jak zawsze – odrzucił moje przypuszczenia mąż.

– Poważnie zamierzasz przyjąć jej warunek? – zapytałam ze zdziwieniem.

– Myślę że tak, ale fikcyjnie.

Mój mąż zaczął spokojnie tłumaczyć swoje przemyślenia.

– Rozwiedźmy się oficjalnie, pokażę babci dokumenty. Ona zapisze mieszkanie na mnie i będziemy tam mieszkać. Babcia nie może kontrolować, kto tam przebywa.  Kiedy staruszka odejdzie z tego świata, pobierzemy się ponownie. Przecież wiele osób żyje w związkach partnerskich.

Nie zgodziłam się z nim. Dla mnie to było nienormalne i nieprzyzwoite, aby oszukiwać starszą kobietę. Sprzeczaliśmy się dosyć długo, każde przedstawiało swoje argumenty.

– Jeśli się rozwiedziemy, będzie to raz na zawsze – ucięłam tą nieprzyjemną kłótnię.

Nie rozmawialiśmy przez tydzień. Cały czas czuję żal do męża, nie wiem co będzie dalej.

Oceń artykuł
TwojaCena
Babcia mojego męża powiedziała, że zostawi swoje mieszkanie wnukowi, ale pod jednym warunkiem. Słysząc, czego zażądała, oniemiałam