Andrzej nie potrafił przywołać córek do porządku. Wiecznie nim manipulowały, a teraz chcą zniszczyć wszystko, co ma – miłość i biznes

Andrzej porzucił swoją młodą żonę. W ciągu roku spotkał Martę. Wszyscy jego bliscy i znajomi twierdzili, że to ona była powodem rozstania. Marta była zdania, że mężczyzna po czterdziestce jest świadomy swoich decyzji i nie musi niczego tłumaczyć ludziom, nawet swoim bliskim. Jednak to, co ją irytowało, to poczucie winy Andrzeja wobec rodziny. Spędzał wszystkie weekendy z córkami i wydawał na nie duże sumy. Kupował kurtki za kilkaset złotych i najdroższe laptopy czy telefony.

Pewnego razu Andrzej postanowił przedstawić Martę swoim dzieciom. Kiedy dotarli na miejsce spotkania, dziewczynki, Ada i Sara, czekały już przy stoliku w kawiarni. Były wobec Marty aroganckie i jawnie niegrzeczne. Kiedy ona i Andrzej odchodzili do samochodu, pokazały jej język. W internecie tworzyły prześmiewcze kolaże ze zdjęciami nowej żony taty i publikowały je. Wrzucały do Internetu ogłoszenie z tanim wynajmem mieszkania i podawały numer Marty. Telefon dzwonił non stop, aż do północy. Było wiele takich incydentów. Wszystko to mocno irytowało Martę.

Andrzej w ogóle nie interweniował. Udawał, że nie dostrzega manipulacji swoich córek. Kochał je do szaleństwa, a ich błędy zawsze tłumaczył młodością. Córki były dla niego ideałem, wzorem do naśladowania, stawiał je na piedestale. Na tyle idealizował swoje córki, że przysłaniało mu to prawdziwe ich oblicze. Wszystko, co robiły, wydawało mu się doskonałe, niezależnie od konsekwencji dla innych.

Po kilku latach Andrzej otworzył własne biuro rachunkowe. Marta została szefową firmy. I wtedy jedna z córek, Ada, chciała dołączyć do zespołu biura na praktyki. Marta jest jednak przeciwna. Nieufność wobec Ady jest silna: Marta podejrzewa, że dziewczyna coś knuje. Obawia się, że jej zatrudnienie tylko narazi ich biznes na ryzyko. Nie chce dopuścić do sytuacji, która mogłaby zaszkodzić firmie. Czy robi słusznie? Ich związek z Andrzejem stoi teraz pod dużym znakiem zapytania, bo mężczyzna przez lata nie widział tego, jak jego córki mściły się na nowej partnerce.

Oceń artykuł
TwojaCena
Andrzej nie potrafił przywołać córek do porządku. Wiecznie nim manipulowały, a teraz chcą zniszczyć wszystko, co ma – miłość i biznes