Andrzej ożenił się po raz drugi. Z pierwszego małżeństwa miał czworo dzieci. Dobrze zarabiał, jego pociechom niczego nie brakowało. Z byłą żoną rzadko rozmawiał, tylko o finansach. Gnębiło go jednak coś innego, nie chciał już więcej potomstwa. Wyjaśnił to swojej nowej żonie i postawił jej warunek, że nigdy nie będzie do tego dążyła. Anna próbowała go jednak przekonać do zmiany zdania. Jej marzeniem było zostać matką. Też miała czwórkę z pierwszego małżeństwa i marzyła o piątym dziecku, ich wspólnym.
Mężczyzna nawet nie chciał o tym słyszeć. Jeśli chciała mieć dzieci, nie powinna była za niego wychodzić za mąż. Ich rozmowy na ten temat nie ustawały. Żona przy każdej okazji, zachwalała cudze dzieci. Nieustannie włączała programy dla najmłodszych. W końcu Andrzej, nie mógł już tego znieść i postawił żonie ultimatum. Jeśli jeszcze raz zacznie o nich mówić, to złoży pozew o rozwód. Nie obchodziło go, że chciała zostać matką. Tysiąc razy powtarzał jej, co o tym myśli. W końcu Anna zaakceptowała jego decyzję. Przez trzy miesiące żyli spokojnie. Nagle pewnego wieczoru, kobieta oznajmiła mężowi, że jest w ciąży.
Mężczyzna kipiał ze złości i ledwie mógł nad sobą zapanować. Ania była niesamowicie szczęśliwa i nie zwracała w ogóle uwagi, na reakcję męża. Przytuliła mocno Andrzeja i pocałowała go z całej siły.
– Wiedziałam, wiedziałam! – Cały czas powtarzała.
– Co wiedziałaś?
– Że zmienisz zdanie!
Jej mąż nie skomentował tego, tylko poprosił ją, by spakowała swoje rzeczy. Kobieta zamarła, nie wiedząc, co się dzieje. Później zrozumiała, że była naiwna. Myślała, że uda jej się zmienić decyzję Andrzeja, gdy już będzie w ciąży. Cóż, Anna sama wybrała swój los, przecież on ją ostrzegał. Mogli żyć szczęśliwie bez dzieci. Mogła wydawać pieniądze na wszystko, żyć jak księżniczka. Jednak ona zdecydowała inaczej. Mężczyzna od razu powiedział jej, że nie uzna tego dziecka i nie będzie płacił alimentów. Nie obchodziło go, gdzie i jak będzie żyła. Bardzo tego żałowała, powinna była go posłuchać.



