Synowa dokuczała Teresie, aż chciało jej się płakać. Jednak natychmiast się pozbierała, bo w głowie miała już gotowy plan

Radek znał Marzenę od dzieciństwa. Była młodszą siostrą, jego najlepszego przyjaciela. Często widywał tę wesołą dziewczynę na podwórku. Nie zwracał jednak na nią większej uwagi. Nie miał pojęcia, że ona już zdecydowała, że w przyszłości, będzie jej mężem. Gdy dorośli, chłopak poszedł na studia i zamieszkał w akademiku. Kiedy wrócił do rodzinnego miasta, zamiast nieporadnej nastolatki, zobaczył Marzenę, jako piękną kobietę. Ona od razu przykuła jego uwagę, rzucała się w oczy. Wkrótce zaczęli się spotykać. Teresa, mama Radka, cieszyła się, że jej syn spotyka się z dziewczyną, którą znała od dziecka. Marzena często ją odwiedzała. Starała się pomagać przyszłej teściowej w pracach domowych. Wkrótce ona i Radek wzięli ślub. Teresa z radością przyjęła synową do swojego domu. Pierwsze miesiące w rodzinie były spokojne.

Młoda mężatka, przyjaźniła się z teściową. Jednak po pewnym czasie, kobieta zauważyła, że tylko ona prowadzi gospodarstwo domowe, a Marzena w ogóle jej nie pomaga. Obowiązki matki nawet wzrosły, bo żona Radka, nie sprzątała po sobie. Rozrzucała rzeczy po zjedzeniu obiadu, przygotowanego przez teściową i była zbyt leniwa, żeby nawet włożyć naczynia do zlewu. Matka męża, próbowała delikatnie podpowiadać jej, że powinna trochę posprzątać, ale dziewczyna zbywała ją. Kobieta rozmawiała z synem, żeby wpłynął na żonę. Radek musiał coś powiedzieć Marzenie, bo od tego czasu, jego żona patrzyła na Teresę bokiem. Relacje między nimi pogorszyły się. Synowa zaczęła się nawet czepiać teściowej. Pewnego dnia, powiedziała do męża:

– Radziu, Twoja mama tak źle gotuje, że ja tego nie zjem.

Chłopak stanął w obronie matki:

– Lubię, jak mama gotuje! Jak Ci coś nie smakuje, to może spróbujesz sama ugotować.

Marzena poczuła się urażona.

Powiedziała, że nie jest gospodynią, żeby wykonywać prace domowe. Obrażona poszła do swojego pokoju. Radkowi zajęło dużo czasu, aby ją uspokoić. Wkrótce Teresa nie wytrzymała i postanowiła zrealizować plan, o którym myślała od dawna. Po prostu przestała sprzątać i gotować. W ciągu kilku dni, w domu zapanował straszny bałagan. Marzena nie robiła zupełnie nic, więc w kuchni piętrzyła się góra brudnych naczyń. Radek umył rano tylko dwa kubki, żeby zalać kawę dla siebie i żony. Dom był nie do poznania. Na początku matka miała nadzieję, że dzięki temu, młodzi zaczną sprzątać. Jednak zrozumiała, że w takich warunkach, nie może dalej mieszkać, więc postanowiła zamienić swoje trzypokojowe mieszkanie na dwa jednopokojowe. Klucze do jednego mieszkania oddała nowożeńcom, a sama wprowadziła się do drugiego, mówiąc, że teraz sami są u siebie gospodarzami, a ona chce żyć w spokoju i posprzątanym mieszkaniu.

Oceń artykuł
TwojaCena
Synowa dokuczała Teresie, aż chciało jej się płakać. Jednak natychmiast się pozbierała, bo w głowie miała już gotowy plan