Moja mama ma dwie siostry. Barbara mieszka w innym mieście, a Jadwiga niedaleko nas, jest samotną osobą. Ma swój prywatny dom po mężu. Z tą ciocią, zawsze mieliśmy bardzo dobre relacje i ciągle mówiła, że zamierza zostawić mi swój dom w spadku. Warunki w nim były straszne, a my z mężem, mieliśmy pieniądze, ponieważ sprzedaliśmy jednopokojowe mieszkanie, które Adam miał po dziadku. Zaproponowaliśmy, że zainwestujemy te pieniądze w dom cioci i zrobimy dla niej generalny remont. Mój mąż powiedział, że i tak kiedyś ten dom będzie nasz. Teraz ciocia Jadzia, mieszkałaby w dobrych warunkach, a nasze pieniądze nie będą stracone. Można powiedzieć, że zainwestujemy w naszą przyszłość.
Pewnego dnia, dowiedziałam się, że nasza krewna wyjechała do swojej siostry. Tak naprawdę nigdy się z nią nie kontaktowała. Byłam bardzo zaskoczona, zadzwoniłam i porozmawiałam z nią, ale ona powiedziała mi, żebym była spokojna. Nie zamierzała sprzedawać domu. Minął jakiś czas, więc postanowiłam pójść i zobaczyć, czy z cioci domem wszystkow porządku, bo od dawna nikogo tam nie było i stał bez opieki. Nagle coś mnie zaskoczyło. Nie mogłam otworzyć drzwi, a co więcej, zobaczyłam, że na płocie jest ogłoszenie, że dom jest na sprzedaż. Byłam w wielkim szoku, jak to możliwe.
Okazało się, że moja ciotka rzeczywiście sprzedawała dom. Zadzwoniłam pod podany numer telefonu i był to numer pośrednika. Dom został już sprzedany i to za dosyć dużą kwotę. Najbardziej zaskakujące było to, że nigdy nie sprzedałaby domu za takie pieniądze, gdybyśmy nie zrobili remontu. Zadzwoniłam do mojej ciotki. Powiedziała, że sprzedała dom, bo potrzebowała pieniędzy. Syn jej siostry, chce kupić mieszkanie. Bardzo się obraziłam i postanowiłam, że nie chcę z nią więcej rozmawiać. Mężowi jeszcze nic nie powiedziałam i nie wiem, jak mam to zrobić.

