Ula przypadkowo dowiedziała się, że jej partner nigdy nie przestał komunikować się ze swoją byłą rodziną, dzwoni do byłych teściów, a nawet ich odwiedza. Sposób, w jaki potem to wszystko wyjaśnił, prawie doprowadził ją do szaleństwa.

Ula przypadkowo dowiedziała się, że jej partner nigdy nie przestał komunikować się ze swoją byłą rodziną, dzwoni do byłych teściów, a nawet ich odwiedza. Sposób, w jaki potem to wszystko wyjaśnił, prawie doprowadził ją do szaleństwa.

Ula ma dobre życie. Jest przed czterdziestką. Poznała idealnego faceta. Razem wychowują maleńkiego synka. Damian jest wspaniałym partnerem i ojcem, poświęca rodzinie dużo czasu i miłości. Początkowo mieszkali z jego rodzicami. Obecnie mają własne gniazdko na które przeznaczyli wszystkie oszczędności. Ula właśnie wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim. Damian prowadzi własną firmę ale jego zawód jest bardzo czasochłonny. Mimo tego starają się spędzać ze sobą każdą wolną chwilę.

Ula jest drugą miłością Damiana.

Ten nadal kontaktuje się z dzieckiem z pierwszego związku. Jego córka idzie zaraz do liceum. Dziewczynka mieszka z matką. Damian regularnie ją odwiedza. Czasami w tym czasie obecna jest z nimi jego pierwsza żona. Jakby tego było mało, Damian ma wciąż bardzo bliskie relacje z byłymi teściami. Ula nie raz wypytywała o powody rozpadu ich małżeństwa. Chciała poznać nawet najgorszą prawdę. Najważniejsze jest przecież to co tu i teraz. Powtarzała mu wielokrotnie, że jak tylko będzie gotowy jej to wszystko opowiedzieć, ona z chęcią go wysłucha.

To co się okazało, zwaliło Ulę z nóg. Damian i jego była żona nigdy oficjalnie się nie rozwiedli.

Dla niego nie jest to absolutnie żaden problem. Małżeństwo jest nieistotne, a stempel to tylko zbędna formalność. Przecież ich związek bez tego ma się dobrze. Wszyscy przyjaciele i rodzice Uli uważają, że życie na kocią łapę nie jest normalne. Niejednokrotnie powtarzali, że powinni zalegalizować związek skoro mają razem dziecko i dom. Taka nieostrożność może mieć przykre konsekwencje. Ula puszczała te uwagi mimo uszu, dopiero teraz zdała sobie sprawę że mieli rację. Kredyt na mieszkanie wzięli na Damiana, on jest właścicielem lokalu. Kiedy o tym pomyślała przeszły ją dreszcze. Tak naprawdę nic tutaj do niej nie należy bo przecież nie są małżeństwem. Do tej pory całkowicie mu ufała. Przecież są ze sobą tyle lat i mają cudownego synka. W tym momencie zadrżała o swoją przyszłość.

Oceń artykuł
TwojaCena
Ula przypadkowo dowiedziała się, że jej partner nigdy nie przestał komunikować się ze swoją byłą rodziną, dzwoni do byłych teściów, a nawet ich odwiedza. Sposób, w jaki potem to wszystko wyjaśnił, prawie doprowadził ją do szaleństwa.