Alicja wróciła do domu zmęczona, z pełnymi torbami. Jej mąż nie wyszedł jej na spotkanie, usłyszała krzyki dochodzące z salonu. Weszła do środka i zobaczyła swojego męża Zbyszka i jego brata Pawła, oglądających piłkę nożną i jednocześnie krzyczących.
– Zbyszek, mieliśmy plany na wieczór – zaczęła Ala, patrząc na męża i jego brata, popijających piwo.
– Tak kochana, ale chodzi o to, że moja bratowa wyrzycila Pawła z domu, zostaje u nas na tydzień, nie ma dokąd pójść. W między czasie, czegoś poszukamy.
Następnego dnia, kobietę obudziła głośna muzyka. Ze złością pobiegła do salonu, gdzie brat męża zmieniał kanały w telewizorze.
– O! Alicja! Dlaczego nie jesteś jeszcze w pracy?
– Mogłabym zapytać Cię o to samo!
– No cóż, mieliśmy w pracy zwolnienia, więc sama rozumiesz. Zbyszek powiedział, że spróbuje coś załatwić u siebie w biurze.
– Mam dziś wolne, przycisz głos w telewizorze.
– Dlaczego, jest głośno?
Ala tylko spojrzała na niego ze złością i poszła gotować obiad, teraz dla całej trójki. Życie z Pawłem było nie do zniesienia.
Kobieta musiała więcej gotować, prać i sprzątać. Wszystko to robiła sama. Mąż często jej pomagał, ale wraz z pojawieniem się brata, uznał, że to nie jest męskie zajęcie.
Pewnego dnia, kobieta wróciła do domu wyczerpana i oczywiście czekał na nią bałagan. Nie zawracała sobie głowy sprzątaniem, czy gotowaniem, tylko poszła do swojego pokoju i usiadła, by poczytać książkę.
Do domu z pracy wrócił Zbyszek i zapytał:
– Kochanie, co dziś na obiad?
– Nic!
– Jak to? Co to za bunt?
– Mężu, mam dość bycia Twoją służącą. Nie dość, że jestem zmęczona w pracy, to jeszcze muszę wracać do domu i sprzątać po Tobie i Twoim bracie! Minął już miesiąc, obiecałeś mi, że Paweł wyprowadzi się po tygodniu!
– A więc tak! Buntujesz się przez mojego brata? No to dzisiaj obydwoje damy Ci spokój!
Zbyszek i Paweł wyszli i zatrzasnęli drzwi, nie wrócili na noc. Tak minął tydzień. Ala nie wiedziała, gdzie mieszka jej mąż i co się z nim dzieje. Po kolejnym tygodniu, wrócił do domu.
– Kochana, przepraszam, naprawdę się pomyliłem. Paweł narobił nam w pracy problemów, więc obydwoje wylecieliśmy na bruk. Później się pokłóciliśmy, powinienem był Cię posłuchać.
Zbyszek przez kilka dni spał w salonie, ale potem Ali zrobiło sie go żal i wybaczyła mężowi.




