Halo, Jadwiga, nie możesz przyjechać, coś mi kiepsko. Dawid z Jadzią zostawili mi Kacpra i pojechali w odwiedziny, nie mogę do nich dodzwonić.
Znowu zostawiły? Co to ma znaczyć! Zaraz jedziemy, mamo.
Po pół godzinie Jadwiga była u mamy.
Ciśnienie poszło w górę, nie mogę je opuścić. Głowa jakby pękała
Może wezwiesz karetkę?
Nie, chcę tylko leżeć. A Cyryl nie daje spokoju, skacze po pokoju, wchodzi wszędzie, jest taki mały, nic nie rozumie
Jadwiga odprowadziła wnuczka do drugiego pokoju.
Znowu poszli, zostawiają małego na chorą prababkę, nie mają serca. Mama już w podeszłym wieku, trudno jej z dzieckiem siedzieć, a oni nic nie robią. Jedynie pijanie i hulanki w głowach.
Po godzinie pojawił się syn z żoną, pod wpływem przyzwoitego procenta.
Dawid, babci się źle, a wy nie odbieracie telefonów. Po co znowu zostawiliście Cyryla jej?!
Mamo, wszystko w porządku! Babcia tylko udaje, a tak naprawdę jest zdrowa jak koń!
Nie mów tak! Nie macie sumienia! Poza tym, że się tu osiedliliście, jeszcze obciążacie staruszkę!
Bo nie chcecie nam kupić mieszkania, gdzie mielibyśmy mieszkać?
A może oboje pójdziecie pracować? Cyryla już można posłać do przedszkola, przyjmują od dwóch lat, i wy wreszcie ruszcie się!
My w ogóle pracujemy, prowadzimy bloga z Jadzią. Jak rozkręcimy, to kasa popłynie jak rzeka. Tylko musimy poczekać. Wkładamy w reklamę, wkrótce wypust!
To bzdury! Teraz blogerów jest jak pcheł w kotce! I nie stać nas na mieszkanie, wiesz o tym. Zanim założysz rodzinę, trzeba by to przemyśleć.
Nie jestem winny, że Jadzia tak szybko wpadła w wir! Musiałem się ożenić!
W sensie, nie jesteś winny? Sama to zrobiłam, co?! wtrąciła Jadzia, dysząc alkoholem.
O nie, nie zaczynaj! Mówiłem ci, żebyś się broniła Teraz sam jesteś winny
Nie chcę słuchać waszych podwójnokrotnych marzeń, odchodzę. I nie obrażajcie babci!
Jadwiga zajrzała do mamy, która już spała. Tabletka chyba zadziałała.
I nie krzyczcie, babcia śpi. To wszystko, odchodzę
Po wiadomości, że Jadzia ma nadzieję, wszystko poszło na opak.
Musieli szybko zrobić małe, skromne wesele, tylko najbliżsi.
Młodzi nie chcieli iść do wynajętego mieszkania, więc poprosili o nocleg u babci Ani.
Babciu, masz dwa pokoje, wystarczy nam. Jadzia pomoże: sprzątać, gotować, i do sklepów chodzić.
Co ty, nie pomożesz ukochanemu wnukowi? A jak się podniesiemy, kupimy mieszkanie i odejdziemy. To nie na długo.
Och, wnuku, przyzwyczaiłam się żyć sama, a wy hałas robicie, pewnie muzykę włączacie, gości zapraszacie. A teraz dziecko się pojawi, żadnego spokoju Mam nadciśnienie.
Wszystko będzie dobrze, nie martw się! Wnuczek będzie cię pieścił, przynajmniej tak
Jadwiga dowiedziała się o tym dopiero, kiedy Dawid z Jadzią wprowadzili się do jej mamy. Prosili, żeby nie rozgłaszali tego, wiedzieli, że się sprzeciwi.
Kochanie, nie obrażaj się. Przetrwają chwilę i odejdą. Nie mają mieszkać na ulicy
Nie powinnaś się na to zgadzać. Lepiej, żeby Dawid jak najszybciej znalazł pracę, a nie wciągał nas w te głupie pomysły. Dziecięcą pomoc będą dawać rodzice Jadzi, dopóki nie
Dawid porzucił naukę, nie ma zawodu, nie przyjęli go do wojska przez astmę, więc teraz robi sobie jaja.
Jadwiga nigdy nie odmawiała opieki nad wnuczkiem, ale kiedy przywożono go codziennie, wpadła w szał.
Jesteście rodzicami, powinniście spędzać czas z dzieckiem, a wy ciągle po znajomych jeździcie i nagrywacie głupie filmy. Raz czy dwa w tygodniu przywieźcie wnuka, ja mam swoje sprawy
Od tego czasu zostawiali dziecko babci Ani. Było jej ciężko, ale Dawid obiecywał, że już tak nie będzie.
Jadwigo, twoja mama jest teraz gwiazdą internetu, wiesz o tym?
Co? Nie korzysta z internetu.
Dawid zadaje jej różne głupie pytania, odpowiada poważnie, a potem się z niej śmieją.
W komentarzach ludzie w szoku, że młodzież drwi z babci. A ona nic nie wie, pewnie kręcą to po cichu.
Jadwiga wkurzyła się na serio. To już granica wyzysku. Wyszła z pokoju i wybrała numer syna.
Halo, cześć, mamo.
Dawid, po co nagrywasz babcię na kamerę i wrzucasz w net? Zwariowałeś?
Co w tym złego? To teraz trend! Ona po prostu odpowiada na pytania, co w tym trudnego Jaki problem?
To Jadzia wymyśliła. Mamy pod ręką chodzący kontent, wiesz ile lajków ma jej wideo?
Nie wiem i nie chcę wiedzieć! Wszystkie filmiki już wypuścili! To podłe, nie rozumiecie?
Nic podłego. Pomaga nam wypromować konto, szybciej zarobimy i wyjedziemy.
Rozwiążcie swoje sprawy sami! Znieważajcie babcię na cały świat! Bez skrupułów! Szybko usuwajcie film, inaczej skończycie na ulicy.
Dzięki, mamo Za wsparcie. A wideo nie usunę. Nasz blog w topach leci dzięki tym klipom, reklam już przyjść pełny garb. Nie wtrącaj się w moje sprawy!
I rozłącza się. Jadwiga wybucha. Co za odrażająca sytuacja!
Wieczorem opowiada mężowi. On też się wkurzył. No cóż, nie da się babcię na śmiesznostkę wystawiać. Dawid nie odbierał telefonów.
Jadwigo, jedźmy, pogadam z nim!
Dawid był w domu, Jadzia spacerowała z dzieckiem, babcia Ania odpoczywała.
No i co, przyjechaliście? U nas wszystko spoko, nie słuchajcie zazdrośników. Każdy zarabia, jak może!
Ale nie kręcąc babci w ukryciu! Usuwaj film przy mnie! Jadwiga podnosi głos.
To nie jest poważne, mamo! Mam już lat dwadzieścia, nie musisz mi dyktować!
Ach, dwadzieścia lat? To wyląduj w mieszkaniu i tam żyj! Jak ćma przyklejona do babci! I jeszcze prosicie o emeryturę. Nie wstyd?
Ona sama zaproponowała pomoc. Babcia nie jest nieśmiertelna, po jej odejściu mieszkanie trafi do mnie. Po co kręcić się po wynajętych? Trzeba po prostu poczekać.
Z taką zuchwałością Jadwiga i mąż byli osłupieni.
Mieszkanie trafi do mnie, jestem jej córką! Po takiej postawie jeszcze zastanowię się, czy wam je oddać.
Najpierw udowodnij, że potrafisz utrzymać rodzinę. I w końcu usuń te filmy!
Na Boga! Jedziemy, tylko nie zobaczycie wnuka! Jutro odjeżdżamy!
Jednak następnego dnia Dawid nie wyjechał. Babcia Ania wtrąciła się.
Jadwigo, to moje mieszkanie i nie wypędzam ich. Niech zostaną. Już się przyzwyczaiłam. Nie chodzi o to, że z dzieckiem wędruję.
I obejrzałam film, Dawid pokazał, nic wstydliwego nie zobaczyłam, niech dalej kręci. Patrz, może coś zarobi
Kobieta była zaskoczona takim rozwiązaniem.
Mamo, sam zobacz, musisz z nimi żyć. Potrzebujesz spokoju. Dawid jest bez sumienia, zachowuje się tak Nie gniewaj się na nich.
Po dwóch tygodniach babci Ani gwałtownie zaszło na sercu. Wezwano karetkę, ale nie pomogła
Halo, mamo, babci Ani już nie ma Karetka nic nie zrobiła Powiedzieli, serce nie wytrzymało
Co? Tak nagle? Bo wczoraj była w porządku, nic nie narzekała Przyjedziemy z ojczymem
Jadwiga była zdruzgotana, nie zdążyła nawet pożegnać się z mamą
Na pogrzebie Dawid płakał, a Jadwiga wydawała się szczera. Kochali babcię, choć nerwy muła.
Mamo Babcia przepisała na mnie mieszkanie. Darowizna została zrobiona. Niedługo przed jej odejściem. Musisz o tym wiedzieć. Nie naciskałem na nią, sama tak postanowiła.
Jadwiga była bardzo zdziwiona. Milczała, nic nie powiedziała Co teraz? Taka była jej wola
Kilka dni po pogrzebie kobieta weszła do mieszkania mamy po rzeczy, które miała rozdać sąsiadom. Drzwi były otwarte, weszła cicho. W sypialni słychać było głos Jadzi.
Co usłyszała, przerażało ją do granic.
Marianno, ile można z tą babcią żyć, już nie wytrzymam! Zawsze krzyczy, żeby nie hałasować, z Kacprem nie chciała siedzieć.
A tak naprawdę, chcę normalnie mieszkać w swoim mieszkaniu. Nie damy rady spłacić kredytu, dochód mały, z bloga niewiele zarabiamy, Dawid chce się w końcu wziąć do roboty, ale kto go potrzebuje, słaby, jeszcze z astmą.
Kiedy babci zrobiło się źle, nie było go w domu, prosiła o tabletki i karetkę, a ja ciągle odmawiałam, mówiąc, że są zajęci, i podałam niewłaściwą tabletkę. Zadzwończyła tylko wtedy, gdy zaczęła się dusić. I tak zmarła.
A wcześniej podpisała darowiznę na Dawida, nacisnęłam na żal, babcia się rozzłościła.
Dawid myśli, że to ona sama. To ci mogę powiedzieć, siostro, jakoś tak. Ale teraz piękny dom będzie nasz! Teściowa już nie wtrąca się.
Jadwiga wpadła do pokoju, wściekła.
Oślepka! Zniewagę babci i jeszcze się cieszysz? Złożę ci zawiadomienie na policję! Diabelka!
Jadzia szybko odłożyła słuchawkę i przerażona spojrzała na teściową.
Nie zrozumieliście To ja wymyśliłam Co tu robicie, w ogóle?
Co ja tu robię?! Co ty tu robisz? Zaraz powiem wszystko Dawidowi!
On wam nie uwierzy. A nawet jeśli uwierzy to mnie to nie obchodzi! Kacper nie jest jego synem!
Tak było. I nie będę się trzymać za niego, a wasza rodzina to kompletny bałagan!
A zniknij stąd, nędzna!
Wtedy wszedW ciszy, która zapadła po ich wymianie obelg, Jadwiga odwróciła się i spokojnie wyszła z pokoju, zamykając za sobą drzwi na klucz.




