– Gdybyś tylko znał, czym zajmuje się siostrzynka w Warszawie, w ogóle byś o niej nie wspominał. I tym bardziej nie chwalił się.

Czyżby moja córka była prawdziwą mądraliną! chwaliła się Zofia sąsiadkom. Zaliczyła sesję samymi piątkami! A jeszcze podkraść potrafi, nie branie od nas ani grosza!
Zazdroszczę ci, Zosiu! Moje dzieci tylko i wyłącznie proszą o pieniądze, jęczała inna kobieta. I do nauki nie mają ochoty. Maria mówi, że zaraz po studiach od razu wyskoczy za mąż, bo mąż ma ją zapewnić. A mój syn ech! wzruszyła ręką, wyraźnie rozczarowana własnym potomstwem. A twoja Jagoda to prawdziwy talent, już samą myślą żyć rozważnie.

No tak, niemal pod nosem szepnął sobie Michał, odsuwając się kilka kroków od plotkarzy. Chłopak byłby szczęśliwy, gdyby mógł wrócić do domu, lecz mama jeszcze nie odwiedziła wszystkich sklepów. A gdyby ojciec był w pracy, tytuł nosiciela zakupów dziś przypadłby właśnie jemu. Gdybyś tylko wiedziała, czym zajmuje się siostrzanka w stolicy, nie wspominałaby o niej wcale. I tym bardziej nie chwaliłaby się.

Coś powiedziałeś? Zofia spuszczała wzrok na chłopca, który mruknął. Czy nie może poczekać pięć minut? Kobieta jeszcze nie wyjaśniła wszystkiego.

Tak, mamo, odpowiedział. Muszę jutro zrobić prezentację i napisać wypracowanie. Może innym razem się popiszesz? Odpowiedział spokojnie Michał.

Co ty, co ty! Nie dajcie ludziom rozmawiać! Dobra, chodźmy

Michał wzruszył ramionami, spostrzegając ulgę na twarzach sąsiadek. One już nie cieszyły się, że wpadły w zasięg oczu kochającej matki. Zofia nieprzerwanie opowiadała o córce, tonem, że wydawało się, iż Jagoda jest wcielonym ideałem, do którego wszyscy powinni się wzorować.

Jednak tylko on znał prawdę. Wiedział, lecz milczał. Nie chciał, by mama się martwiła

***

Czy Jagoda Młynik mieszka tutaj? Zgryźliwy wzrok damy zaskoczył Zofię. Dwie stojące za nią postacie mężczyzn nie dodawały sytuacji spokoju.

Moja córka właśnie mieszka w stolicy. Studiuje na uniwersytecie odpowiedziała z dumą. Co od niej chcecie?

Na uniwersytecie? Jagoda? Naprawdę? gość uśmiechnął się z nonszalancją. Opuściła go po pierwszej sesji. Nie zdała żadnego egzaminu, co nie dziwi, bo nie uczęszczała na zajęcia, tylko szukała kochanka.

Jak śmiesz tak gadać o mojej córce! Posądźcie mnie o zniesławienie! Zofia usłyszała szmer zza drzwi i zamarła. Wezwać tę złośliwą osobę do mieszkania to przyznać, że ma rację. A nie wezwać? Co by ona powiedziała? Ludzie i tak będą plotkować, prawda, czy to prawda, czy fałsz.

Proszę przejść wahanie Zofii przerwał jej własny syn. Nie ma potrzeby dawać powodów do plotek. Mamo, wpuszczaj ich.

Ale, Michale!

Wpuść.

Michał wyglądał teraz na starszego niż jego szesnaście lat. Był jednak poważny i lekko nerwowy. Sam prowadził gości do salonu, gestem zachęcając do usadzenia się na kanapie. Dama uśmiechnęła się i wskazała na fotel nieco dalej. Mężczyźni zostali stać w drzwiach.

Michale! Jak możesz zapraszać ich do domu! Słyszałaś, co powiedziałaś o Jagodzie!

Słyszałam. Dlatego ich wpuściłam odparł rozdrażniony Michał. Ojciec jest w delegacji, więc ja przejmuję obowiązki głowy rodziny. Muszę ograniczyć ewentualne szkody!

Co ty

Pewnie lepiej znasz siostrzankę drwiła Zofia. Może wiesz, gdzie teraz przebywa?

W Warszawie, mamo, nie oszukuję cię. Nie mieszka w akademiku, oczywiście podchylił się z uśmiechem Michał. Ma wynajętą kawalerkę, którą płaci jej mąż. Nie znam dokładnego adresu, ale wiem, że jej mąż ma dwadzieścia lat przewagi nad Jagodą i trzy dorosłe dzieci. Jest, przy tym, naprawdę bogaty.

Czy mąż ma na imię Grzegorz?

Czy mam zgadnąć, że jesteś jego żoną? Michał wewnętrznie napiął się. Gdzie wpakowała się ta nierozgarnięta siostrzanka? Czy naprawdę jej tu szukają?

Na szczęście nie. Ja jestem jego siostrą, mam już dość dziwactw brata zimno uśmiechnęła się kobieta. Grzegorz ma wspaniałą żonę i córkę naszego najbliższego partnera biznesowego. Jego partnerowi bardzo nie podoba się, że przy mężu krążą obce dziewczyny. To przyczyną ewentualnego rozwodu.

To oczywiście nie może się stać, prawda?

Mądry chłopiec mruknęła dama. Masz może jakieś tropy, gdzie jest twoja bezczelna siostrzanka?

Nie mam, ale jej przyjaciółka może coś wiedzieć. Mogę się z nią skontaktować, ale najpierw chcę poznać wasze plany. Mam jedną siostrę, rozumiesz.

Michale, co to wszystko znaczy? Kto to ten Grzegorz? Jaka wynajęta kawalerka? Co stało się z moją córką? Zofia niemal rozmazała się ze zdziwienia. Michał pospieszył do łazienki, gdzie mama trzymała leki.

Może zadzwonić po karetkę? Wydawało się, że dama czuje się trochę winna.

Michał wzruszył ręką. Oczywiście wezwał karetkę! Gdy biegł po leki, przybyła Nina Wiktoria, najmiła pielęgniarka, obiecując przybycie w ciągu pięciu minut. Pewnie była gdzieś w pobliżu.

Michale Skąd ty to wszystko wiesz? rozpaczliwie zapytała Zofia, nie chcąc uwierzyć w prawdę. Jej córka kochanka Jak teraz z tym żyć?

Kiedy Jagoda ostatni raz do nas zgłosiła, telefon jej się zepsuł, pamiętasz? Pożyczyła ode mnie laptop, żeby pogadać z przyjaciółką. Nie wylogowała się, więc przejrzałem jej czaty, trochę się zdziwiłem i zapytałem wprost. Nic nie zaprzeczyła. Prosiła tylko, byś nic nie mówiła.

Michał naprawdę współczuł mamie. Była dobrą, życzliwą osobą, a jedynym jej mankamentem była chęć chwalenia się dziećmi i ich sukcesami. On sam czerwienił się, gdy Zofia rozpowiadała wszystkim o jego dyplomach i medalach.

Nieco później, gdy Zofię położyli do łóżka pod nadzorem lekarzy, Michał wrócił do gości. Interesowały go plany tej damy względem jego siostry.

Co więc zamierzasz zrobić?

Nic wielkiego. Dam trochę pieniędzy i przedstawię kilka niezamężnych znajomych. Najważniejsze, by Jagoda znalazła sobie odpowiedniego mężczyznę. Będzie mądrzejsza i łatwiej wyjdzie za mąż.

Dobrze, zaraz się za to zabiorę westchnął ciężko chłopak, czując, że przed nim nieprzyjemna rozmowa. Przyjaciółka Jagody była złośliwa i podstępna. Musiał się wymigać. Właśnie wtedy pojawiła się okazja udana sesja. Może brat chciał zrobić siostrze prezent? A przy takiej odległości jedynym rozwiązaniem był kurier.

Proszę bardzo podał gościom kartkę. Mam nadzieję, że dotrzymacie słowa.

Trzymaj się, nie martw się.

Wychodząc z mieszkania, pani głośno wypowiedziała, wyraźnie dla podsłuchujących sąsiadów:

Przepraszam, że was tak poruszyłam, po prostu nie miałam innego sposobu, by porozmawiać bez niepotrzebnych uszu. Liczę, że nie rozprzestrzenią się złe plotki. A jeśli coś się stało, osobiście przepraszam Jagodę. Myślę jednak, że w tym dzieleniu się ludzie są dobrzy i nie będą plotkować.

Plotki niby krążyły, ale były nijakie. Zofia od razu je odrzucała i prosiła, by nie nadgryzali imienia jej córki. Zaczęła chwalić się znacznie rzadziej i rzadziej wychodzić z domu.

Rozmawiałem z ojcem i podjęliśmy wspólne decyzje przeprowadzimy się. Zofii było bardzo wstydem patrzeć sąsiadom w oczy, bo przecież przez cały czas ich oszukiwała.

I tak, pewnego słonecznego dnia rodzina wprowadziła się w nowe miejsce. Jak powiedział ciekawy sąsiad Michał bliżej Warszawy, bliżej Jagody. Mówił, że tam dobrzy lekarze, a ostatnio mama czuła się słabo.

Jagoda już nie wracała, wyszła za mąż i całkiem zapomniała o rodzinie

Polubcie i podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach!

Oceń artykuł
TwojaCena
– Gdybyś tylko znał, czym zajmuje się siostrzynka w Warszawie, w ogóle byś o niej nie wspominał. I tym bardziej nie chwalił się.