Złamane serce przez nadzieję: droga do nowego szczęścia

Słuchaj no Zofia usłyszała jak Michał mówi zimnym głosem Zofia między nami koniec! Chce prawdziwej rodziny dzieci. Mówi że ona nie może mu tego dać. Złożył wniosek o rozwód. Daje trzy dni na spakowanie manatków. Jak wyjedzie ma dać znać. On będzie u mamy dopóki nie przygotuje mieszkania dla dziecka i dla mamy tego dziecka. Tak nie dziw się nowa dziewczyna jest w ciąży trzy dni Zofia.

Zofia zamilkła jakby ziemia spod nóg jej odpływała. Co mogła odpowiedzieć? Pięć lat starali się o dziecko ale trzy ciąże skończyły się tragicznie. Lekarze zapewniali że jest zdrowa ale zawsze coś nie szło. Zofia zdrowo żyła a w ciąży była jeszcze ostrożniejsza. Ostatnio zemdlała w pracy a karetka nie zdążyła na czas.

Drzwi trzasnęły za Michałem a Zofia wyczerpana osunęła się na kanapę. Nie miała sił niczego zbierać. Dokąd pójść? Przed ślubem mieszkała u ciotki ale ciotka nie żyje a mieszkanie sprzedał jej kuzyn. Wrócić do wsi Lipowo do domu babci? Wynająć coś? Co z pracą? Pytania wirowały w głowie ale czas mijał.

Rano drzwi się otworzyły i weszła teściowa Ewa. Nie śpisz? Dobrze że nie powiedziała oschle. Przyszłam sprawdzić czy nie bierzesz cudzych rzeczy.

Nie planuję brać starych skarpet twojego syna skrzywiła się Zofia. Chcesz przeliczyć co moje?

Jaka bezczelna a kiedyś byłaś taka miła. To ja mówiłam Michałowi po pierwszej ciąży że nigdy nie urodzisz.

Po to przyszłaś? To milcz i pilnuj.

Dlaczego zabierasz serwis? zdenerwowała się teściowa.

To moje od ciotki pamiątka po niej.

Będzie pusto bez tego.

Nie mój problem. Ale będziesz miała wnuka.

Bierz tylko swoje.

Laptop ekspres do kawy i mikrofalówka to prezenty od kolegów. Samochód kupiłam przed ślubem. Twój syn ma swój.

Masz wszystko co trzeba ale dzieci nie możesz mieć.

Nie twoja sprawa. Widocznie tak Pan Bóg chciał.

Nie żałujesz? Może zrobiłaś to celowo?

Gadasz bzdury. Nie dam rady myśleć o tym bez bólu.

Zofia rozejrzała się jej rzeczy zniknęły. Szczotka kosmetyki kapcie. Zapomniała o czymś ważnym. Teściowa ją wkurzała. Przypomniała sobie figurkę kota pamiątkę od babci. W środku schowek z kolczykami i pierścionkiem nie cennymi ale bliskimi sercu. Michał uważał to za drobiazg. Może wyrzucił? Otworzyła balkon.

Co tam szukasz? zawołała teściowa. No bierz swoje i spadaj!

Znalazła kotka wszystko było nietknięte. Teraz mogła odejść.

Oto klucze żegnaj. Mam nadzieję że się więcej nie spotkamy.

Zofia poszła do biura. Była na L4 ale poprosiła o urlop.

Jesteśmy z tobą powiedział szef. Ale bez ciebie ciężko. Trzy tygodnie wystarczą?

Zofia zamknęła oczy i poczuła jak ręka Pawła delikatnie ją ściska wiedząc że po tylu cierpieniach jej nowe życie dopiero się zaczyna.Słuchaj no Zofia usłyszała jak Michał mówi zimnym głosem Zofia między nami koniec! Chce prawdziwej rodziny dzieci. Mówi że ona nie może mu tego dać. Złożył wniosek o rozwód. Daje trzy dni na spakowanie manatków. Jak wyjedzie ma dać znać. On będzie u mamy dopóki nie przygotuje mieszkania dla dziecka i dla mamy tego dziecka. Tak nie dziw się nowa dziewczyna jest w ciąży trzy dni Zofia.

Zofia zamilkła jakby ziemia spod nóg jej odpływała. Co mogła odpowiedzieć? Pięć lat starali się o dziecko ale trzy ciąże skończyły się tragicznie. Lekarze zapewniali że jest zdrowa ale zawsze coś nie szło. Zofia zdrowo żyła a w ciąży była jeszcze ostrożniejsza. Ostatnio zemdlała w pracy a karetka nie zdążyła na czas.

Drzwi trzasnęły za Michałem a Zofia wyczerpana osunęła się na kanapę. Nie miała sił niczego zbierać. Dokąd pójść? Przed ślubem mieszkała u ciotki ale ciotka nie żyje a mieszkanie sprzedał jej kuzyn. Wrócić do wsi Lipowo do domu babci? Wynająć coś? Co z pracą? Pytania wirowały w głowie ale czas mijał.

Rano drzwi się otworzyły i weszła teściowa Ewa. Nie śpisz? Dobrze że nie powiedziała oschle. Przyszłam sprawdzić czy nie bierzesz cudzych rzeczy.

Nie planuję brać starych skarpet twojego syna skrzywiła się Zofia. Chcesz przeliczyć co moje?

Jaka bezczelna a kiedyś byłaś taka miła. To ja mówiłam Michałowi po pierwszej ciąży że nigdy nie urodzisz.

Po to przyszłaś? To milcz i pilnuj.

Dlaczego zabierasz serwis? zdenerwowała się teściowa.

To moje od ciotki pamiątka po niej.

Będzie pusto bez tego.

Nie mój problem. Ale będziesz miała wnuka.

Bierz tylko swoje.

Laptop ekspres do kawy i mikrofalówka to prezenty od kolegów. Samochód kupiłam przed ślubem. Twój syn ma swój.

Masz wszystko co trzeba ale dzieci nie możesz mieć.

Nie twoja sprawa. Widocznie tak Pan Bóg chciał.

Nie żałujesz? Może zrobiłaś to celowo?

Gadasz bzdury. Nie dam rady myśleć o tym bez bólu.

Zofia rozejrzała się jej rzeczy zniknęły. Szczotka kosmetyki kapcie. Zapomniała o czymś ważnym. Teściowa ją wkurzała. Przypomniała sobie figurkę kota pamiątkę od babci. W środku schowek z kolczykami i pierścionkiem nie cennymi ale bliskimi sercu. Michał uważał to za drobiazg. Może wyrzucił? Otworzyła balkon.

Co tam szukasz? zawołała teściowa. No bierz swoje i spadaj!

Znalazła kotka wszystko było nietknięte. Teraz mogła odejść.

Oto klucze żegnaj. Mam nadzieję że się więcej nie spotkamy.

Zofia poszła do biura. Była na L4 ale poprosiła o urlop.

Jesteśmy z tobą powiedział szef. Ale bez ciebie ciężko. Trzy tygodnie wystarczą?

Zofia zamknęła oczy i poczuła jak ręka Pawła delikatnie ją ściska wiedząc że po tylu cierpieniach jej nowe życie dopiero się zaczyna.

Oceń artykuł
TwojaCena
Złamane serce przez nadzieję: droga do nowego szczęścia