Kiedy mężczyzna nie chce się zmienić… po prostu tego nie zrobi. Nie ma znaczenia, jak bardzo go ko…

Kiedy mężczyzna nie chce się zmienić nie zrobi tego.
Nie ma znaczenia, jak mocno go kochasz.
Nie ma znaczenia, ile razy dajesz mu drugą szansę, ile dajesz przestrzeni, czasu
Ile razy cierpliwie tłumaczysz swoje potrzeby, rozmawiasz spokojnie, płaczesz cicho
albo zasypujesz go miłością w nadziei, że kiedyś dorośnie i stanie się partnerem na Twoim poziomie.
Jeśli on zdecydował, że chce trwać w tym, kim jest
po prostu poszuka kobiety, która mu na to pozwoli.
Tej, która nie będzie go konfrontować.
Nie będzie wymagać dojrzałości.
Nie będzie domagać się emocjonalnej odpowiedzialności,
której on jest zbyt leniwy albo zbyt przestraszony żeby się nauczyć.
To nie jest miłość.
To jest wygoda.
To jest przetrwanie.
To jest mężczyzna, który wybiera najprostszą drogę
bo gdy ktoś nie uleczył swoich ran,
odpowiedzialność brzmi jak wyrzut,
a prawdziwa relacja jak zagrożenie.

Kobieto nie myl swoich wysokich standardów z byciem za bardzo.
Nie żądasz zbyt wiele, gdy pragniesz:
uczciwości, stałości, szacunku, emocjonalnego bezpieczeństwa
oraz związku, w którym oboje wzrastacie.
To są fundamenty.
To podstawa.
Prawdziwy mężczyzna zaczyna nad tym pracować, zanim poprosi o miejsce w Twoim życiu.
Ale jeżeli mężczyzna nie chce się rozwijać
jeżeli dalej tkwi w starych, niedojrzałych nawykach,
kiedy wybiera ego, a nie wzrost
i ucieka przed trudnymi rozmowami
wtedy Twoja siła go przerazi.
Twoja przejrzystość zabrzmi dla niego jak krytyka.
Twoje granice oceni jak odrzucenie.
Ale nie dlatego, że Ty robisz coś źle
tylko dlatego, że on nigdy nie spotkał kobiety, która zna własną wartość.
I zamiast dorosnąć cofnie się.
Zamiast nauczyć się rozmawiać powie, że jesteś zbyt emocjonalna.
Zamiast dorównać Twojej energii znajdzie tę, która oczekuje mniej
daje więcej
i nie wymaga od niego rozwoju.
Bo tak jest prościej.
Bezpieczniej.
Wygodniej.
Kogoś, kim łatwo zmanipulować.
Tę, która połknie gorzkie słowa.
Tę, która będzie milczeć.

Ale nie pozwól, by to zachwiało Twoją pewność siebie.
Nie pozwól, by jego wybór odebrał Ci wiarę w siebie.
Czasem nie chodzi o to, że byłaś dla niego niewystarczająca
ale że byłaś zbyt wymagająca dla tej wersji jego, w której czuje się komfortowo.
Jesteś lustrem.
A on nie jest gotowy, by w nie spojrzeć.
Bo pokazujesz mu nie tylko, kim Ty jesteś
ale też, kim on mógłby być, gdyby miał odwagę się zmienić.
Dlatego pozwól mu odejść.
Niech zostanie w przeciętności, jeśli tego chce.
Ale Ty nigdy nie zaniżaj własnej wartości, by dopasować się do życia mężczyzny, który odmawia rozwoju.
Nie jesteś zbyt dużą kobietą
to on nie jest wystarczająco mężczyzną.
I nie musisz już dźwigać tego ciężaru.

Oceń artykuł
TwojaCena
Kiedy mężczyzna nie chce się zmienić… po prostu tego nie zrobi. Nie ma znaczenia, jak bardzo go ko…