Jak pocztowy znaczek… Gorzka historia Katii, którą porzucił mąż dla starszej kobiety. Kobieca zems…

ZNACZEK POCZTOWY…

Michał odszedł od Kasi westchnęła ciężko mama.
W jakim sensie? zdziwiłam się.
Sama nie wiem, co się stało. Był miesiąc w delegacji. Wrócił już nie ten sam. Powiedział Kasi: Wybacz, zakochałem się w innej… mama zapatrzyła się gdzieś w dal.
Tak powiedział? To jakiś absurd. Okropne zaczęłam się złościć na szwagra Michała.
Dzwoniła do mnie Zosia, mówi, że mamie było bardzo źle, wezwała Pogotowie. Okazało się, że Kasia dostała zaburzenia neurologiczne związane z połykaniem mama zamyśliła się głęboko, często mrugając.
Mamo, spokojnie. Choć rzeczywiście, Kasia trochę przesadziła, jak to się mówi, sadzając męża pod świętym obrazem w czerwonym kącie. Zawsze mu schlebiała, dogadzała. Teraz sama pije tę zupę dużą łyżką. Żal mi jej. Mam nadzieję, że Michał to tak tylko na chwilę, kocha przecież Kasię i Zosię nie chciałam wierzyć w to, co usłyszałam.

…Michał i Kasia przeżyli zawrotną miłość, gorącą namiętność. Pobrali się po dwóch miesiącach znajomości. Urodziła im się córeczka Zosia. Ich życie płynęło spokojnie, równym rytmem, aż tu nagle…
Lawina z góry…

Oczywiście od razu pobiegłam do siostry. Ciężko rozmawiać o takich rzeczach z bliską osobą.
Kasiu, jak to możliwe? Michał chociaż coś wytłumaczył? Zwariował czy co? zasypałam siostrę pytaniami.
Ach, Nina, sama jestem w szoku. Skąd ta kobieta się wzięła? Może go zaczarowała? Michał jak opętany poleciał do niej. Nie zatrzymasz go. Powiedział mi: Kasiu, życie ma płynąć, a nie przeciekać między palcami. Rzucił rzeczy do torby i wyjechał. Jakby mnie twarzą po bruku przeszorowali. Nic nie rozumiem łzy lały się po policzkach Kasi bez końca.
Kasiu, poczekajmy. Może twój zbieg wróci po rozum do głowy. Różnie bywa objęłam zapłakaną siostrę.

…Nie wrócił.
Michał zamieszkał w innym mieście. Z nową żoną.
Ksenia była starsza od Michała o osiemnaście lat. Ta różnica wieku nie przeszkadzała im kochać się nawzajem i być szczęśliwymi. Dusza nie zna wieku mawiała często Ksenia.
Michał był nią oczarowany. Stała się jego latarnią w życiu.
Charakter miała niełatwy…
Umiała kochać i umiała nie kochać. Była jak dzika, niczym nieokiełznana. Potrafiła słodzić słowami, a potem zranić nimi do krwi.
Michał ją uwielbiał.
Zawsze się zastanawiał:
Gdzie byłaś wcześniej, moja Ksenia… Pół życia cię szukałem…

A Kasia tymczasem postanowiła mścić się na wszystkich mężczyznach bez wyjątków.
Była śliczna. Za nią oglądały się i kobiety, i mężczyźni.
W pracy nawiązała romans z szefem. Zawróciła mu w głowie.
Kasiu, wyjdź za mnie. Złotem cię obsypię. Będziesz moją panią domu!
Nie chcę za mąż, Dymitrze, już się wybawiłam… mrugnęła kokieteryjnie Kasia.
To jedźmy lepiej nad morze. Chcę Zosię trochę podleczyć na świeżym powietrzu.
Jedźmy, moja droga…
Za to Sławek był prostszy. Pomagał w domu, zrobił remont w jej mieszkaniu.
Za mąż nie prosił, bo już był żonaty…
Kasia wszystkim kręciła wokół palca…
O miłości nie było mowy, pomagali jej otulać smutek i wiązać zawiłości codzienności.

Tęskniła. Śnił się jej Michał. Budziła się rano z bezradnymi łzami. Wspomnienia rozdzierały duszę. Ogromna tęsknota nie opuszczała jej ani na chwilę.
Jak odwiązać od siebie człowieka? Czym zawiniłam? Byłam pokorna, troskliwa, wszystkie zachcianki spełniałam. Nigdy się nie kłóciliśmy…

…Minęło wiele lat.
Kasia żyła to z tajemniczo-kuszącym uśmiechem dla Dymitra, to odsyłając Sławka do jego rodziny.

…Zosia miała już dwadzieścia lat, gdy postanowiła odwiedzić tatę.
Kupiła bilet na pociąg. W drodze zastanawiała się, jak zacząć rozmowę z rozbijaczką Ksenii.
Przyjechała do innego miasta.

…Zadzwoniła do drzwi.
Ty musisz być Zofia w drzwiach pojawiła się interesująca kobieta.
Mama jest dużo ładniejsza… pomyślała Zosia.
A pani to Ksenia? domyśliła się Zosia.
Tak, wejdź proszę. Taty nie ma w domu, zaraz wróci Ksenia zaprowadziła Zosię do kuchni.
Jak się miewasz? Jak mama? zatroskała się Ksenia. Herbaty? Kawy?
Ksenio, jak udało się pani zabrać tatę z rodziny? Przecież on kochał mamę, na pewno to wiem spojrzała wprost w oczy Ksenii.
Zosiu, życia nie da się przewidzieć. W miłości nie ma gwarancji. Zdarza się nieprzewidywalna namiętność, jedna chwila decyduje o wszystkim. Niebo łączy ludzi. Nie zawsze wiadomo dlaczego. Nieraz trzeba zmienić partnera w życiowym tańcu. To się po prostu dzieje Ksenia zmęczona opadła na krzesło.
Ale czy nie da się tego powstrzymać? Przecież jest zobowiązanie wobec rodziny… Zosia nie rozumiała Ksenii. Przewiercała ją wzrokiem.
Nie da się, dziecko odpowiedziała krótko Ksenia.
Dziękuję za szczerość Zosia nie tknęła kawy.

Zosiu, chcesz radę z przymrużeniem oka?
Facet jest jak znaczek pocztowy: im częściej na niego plujesz, tym mocniej się trzyma zaśmiała się Ksenia Z mężczyzną raz trzeba być stalą, raz aksamitem… A propos, poważnie się pokłóciliśmy ostatnio z twoim ojcem.
Dziękuję za radę. Czy mogę poczekać tutaj na tatę? zaniepokoiła się dziewczyna.
Nie sądzę. Mieszka od tygodnia w hotelu. Dam ci adres Ksenia zapisała coś na skrawku papieru Proszę, trzymaj.
Zosia nawet się ucieszyła. Teraz mogła spokojnie, bez świadków, porozmawiać z ojcem.
Do widzenia, dziękuję za herbatę Zofia szybko wyszła.

Znalazła hotel, zapukała do pokoju ojca.
Michał był wzruszony widokiem córki, lekko się zmieszał.
Zosiu, miałem dziś wrócić… No wiesz, kłótnia i te sprawy…
Tato, to wasza sprawa. Chciałam tylko cię zobaczyć Zosia delikatnie ujęła rękę ojca.
Jak mama? zapytał bezwiednie Michał.
Wszystko dobrze, tato. Przyzwyczaiłyśmy się bez ciebie westchnęła Zosia.
Przeżyli razem ciepły wieczór w hotelowym pokoju. Bez pośpiechu, z rozmowami, śmiechem i łzami…

Tato, kochasz swoją Ksenię? zapytała nagle Zofia.
Bardzo. Wybacz, córeczko odpowiedział pewnie Michał.
Rozumiem. Muszę iść, zaraz mam pociąg dziewczyna zaczęła się zbierać.
Przyjedź, Zosiu. Przecież jesteśmy rodziną spuszczając wzrok, poprosił ojciec.
Oczywiście, oczywiście… Zosia wymknęła się lekko z hotelu.

…Po powrocie do domu postanowiła zastosować radę Ksenii.
Nie kochać, nie cenić, nie wierzyć pustym męskim słowom. Pluć…

…Ale po trzech latach pojawił się wyjątkowy mężczyzna. Cyryl. Jakby zesłany dla niej z nieba…
Zosia od razu to poczuła, odgadła…
Kiedy trafisz na swoje, nic innego już nie smakuje…

Cyryl objął ją sercem i nie wypuścił. Dotknął jej duszy w niewidoczny sposób. Zosia zakochała się szybko, bez warunków. Do cna…

Oceń artykuł
TwojaCena
Jak pocztowy znaczek… Gorzka historia Katii, którą porzucił mąż dla starszej kobiety. Kobieca zems…