Miałem dziesięć lat, a mój młodszy brat trzy, kiedy nasz ojciec odszedł od rodziny. Zakochał się w innej kobiecie, uważanej za piękniejszą od naszej mamy. Ojciec zostawił nam mieszkanie w Warszawie, które wcześniej kupili rodzice na kredyt. Kiedy rodzice byli jeszcze razem, chodziłem do dobrej podstawówki, brałem udział w konkursach, uczęszczałem na zajęcia dodatkowe i grałem w koszykówkę.
Po rozwodzie wszystko się zmieniło. Mama musiała podjąć dwie prace równocześnie. Sprzątała w biurach, a potem biegła opiekować się chorą starszą panią. Musiałem zmienić szkołę na taką, która była bliżej domu, żeby móc szybciej wracać i pomagać. Zrezygnowałem z koszykówki, bo mama zostawiała mnie prawie zawsze z bratem, kiedy miała chwilę wolnego.
Wszystko od tamtej pory wyglądało zupełnie inaczej. Skończyłem liceum, dostałem się na studia, a potem zacząłem pracować. Straciłem swoją beztroską dzieciństwo…




