Moje zbliżające się wesele, które ma się odbyć za kilka dni, jest poważnie zakłócone przez wygórowane żądania i kaprysy mojej mamy. Mama uparcie domaga się, żebym zaprosił na ślub tatę, ale bez jego nowej żony, której nie znosi. Moi rodzice są już od dawna po rozwodzie, tata ułożył sobie życie na nowo i ożenił się ponownie, jednak mama wciąż czuje wobec niego urazę oraz żal. Punktem zapalnym ich rozstania stała się jego obecna żona, Dorota. Najwyraźniej Dorota domyśliła się, że tata nie decydował się na rozwód tylko przeze mnie, i postanowiła pójść prosto do mamy, by powiedzieć: On cię nie kocha, jest z tobą tylko ze względu na córkę. Nie rób sobie wstydu, pozwól mu odejść do mnie. Mama w napadzie złości wyrzuciła tatę z domu.
Zdarzało się nawet, że mama zakazywała mi kontaktów z ojcem. Jednak nie mogłem znieść rozłąki z tatą i jego nową rodziną, zwłaszcza że tata i Dorota mają razem syna, mojego młodszego brata. Lubiłem odwiedzać ich i bawić się z bratem, który teraz ma już dziesięć lat. Gdy przekazałem ojcu wiadomość o mojej nadchodzącej ceremonii ślubnej, wyraził pragnienie obdarowania mnie luksusowym prezentem mieszkaniem w wybranej przez nas dzielnicy Warszawy. Tata chciał zadbać o start dla mnie i mojej przyszłej żony, wierząc, że zapewni nam to spokojną przyszłość. Byłem z tego powodu ogromnie szczęśliwy, ale wszystko przyćmiły późniejsze zachowania mamy.
Stanowczo odmawia ona udziału w ślubie, jeżeli pojawi się na nim Dorota, nazywając ją babą, która odbiera mężów innym kobietom. Grozi, że jeśli Dorota będzie na weselu, ona się tam nie pokaże. Jakby tego było mało, mama dowiedziała się o zamiarach taty, by podarować mi mieszkanie, i oskarżyła mnie o zdradę, że przyjąłem od niego taki prezent. Czuję się rozdarty z jednej strony darzę ojca miłością i wdzięcznością za wsparcie, z drugiej marzę, by mama była szczęśliwa.
Całymi dniami chodzę przygnębiony i nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Narzeczona próbuje przemówić mamie do rozsądku i tłumaczy jej, że jej wymagania są przesadzone, lecz to tylko pogorszyło sprawę teraz mama zżyma się również na nią. Nie rozumiem, dlaczego mama mnie tak traktuje. Choć wiem, że ojciec mógł ją w przeszłości zranić, wierzę, że jedynie przebaczenie i pójście naprzód mogą dać pełnię szczęścia. Sytuacja jest dla mnie bardzo bolesna i mam nadzieję, że uda się ją rozwiązać tak, by wszyscy poczuli radość i spokój.




