Pamiętam, że dawno, jeszcze przed ślubem, wyciągnąłem ze starej szafy mój czarny smoking i nagle spadł na podłogę kopertowy papier. Nie mogłem tej nocy zamknąć oczu jedną chwilą mogłem zmienić całe swoje życie, więc serce waliło mi jak dzwon w kościele.
Jutro miałem poślubić Bognę, dziewczynę, którą uważałem za wzór idealnej żony. Każdy mężczyzna wyobraża sobie ślub jak bajkę, ale myślałem o wyborze, o tym, co się stanie, jeśli się pomylę. Czy nasz związek nie okaże się porażką? Czy będziemy w stanie trwać przy sobie przez całe życie, szanować się i kochać nieustannie?
Gdy te myśli wirowały w głowie, świt już się wlewał w pokoju. Wstałem, umyłem twarz i wypiłem mocną kawę z kubka z napisem Dobry początek. Przed sobą miałem jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia goście i rodzina mieli przybyć do naszego domu w Warszawie. Najbliższy przyjaciel, Piotr Nowak, który od lat jest żonaty, miał przyjść i podzielić się mądrymi słowami przy tak ważnym wydarzeniu. Liczyłem, że jego spokój pomoże mi się wyciszyć.
Z powrotem sięgnąłem po smoking i znów usłyszałem stukanie; koperta uderzyła w podłogę. Nie było na niej żadnego napisu, co jeszcze bardziej mnie zdziwiło. W środku znajdował się list. Kto go napisał i po co?
Odłożyłem garnitur, usiadłem na brzegu łóżka i otworzyłem kopertę. Pismo było mi znajome zaczynało się słowami: Przeczytaj, zanim powiesz tak. To był list od mojej matki, Marii. Zastanawiałem się, czy w nim znajdą się słowa, które mnie powstrzymają przed zawarciem małżeństwa.
Mimo lęku zebrałem się w sobie i zacząłem czytać:
Mój synu, niedługo weźmiesz ślub. Cieszę się, że znalazłeś tak dobrą żonę. Pamiętaj, że małżeństwo to nie tylko radość i przyjemności, ale i wielka odpowiedzialność. Na tej drodze spotkacie trudności i niepowodzenia, ale jeśli naprawdę kochacie się, pokonacie je razem.
Ślub to zobowiązanie, by iść ramię w ramię przez całe życie. Nie zapominaj, że jako mąż jesteś głową rodziny, a losy domu spoczywają w twoich rękach. Nie pozwól, by spory o pieniądze dzieliły was złoto i złotówki nigdy nie zastąpią miłości.
Twoja żona potrzebuje twojego wsparcia, a gdy poczuje je, będzie w stanie przenosić góry. Wzajemny szacunek i zrozumienie to podstawa każdego gospodarstwa domowego. Gdy gniew dopada, lepiej odsunąć się na chwilę, bo w pośpiechu można powiedzieć rzeczy, których później pożałujesz, a naprawa krzywdy stanie się trudna.
Nie dawaj żonie powodu do zazdrości; jeśli zacznie wątpić, trudniej będzie wam odzyskać zaufanie. Na świecie jest wiele kobiet, ale nie zapominaj, że twoja Bogna jest najcenniejsza.
Chcę, byś i ona podzielali te same myśli. Kochaj swoją żonę, myśl o nas i o swoim ojcu będziemy zawsze przy tobie.
Twoja kochana mama, Maria.




