Moja teściowa zabiera zabawki moich dzieci i oddaje je synowi mojej szwagierki

To było dziesięć lat temu, kiedy mój mąż i ja zamieszkaliśmy razem. Mieliśmy rodzinę, której wielu mogłoby nam zazdrościć. Przez długi czas żyliśmy w zgodzie, ale kiedy pojawiły się dzieci, wszystko się trochę zmieniło trzeba było zacząć uczyć się nowego życia.

Pewnego popołudnia zauważyłam, że w pokoju dzieci brakuje kilku zabawek. Nie były to zwykłe, tanie rzeczy wręcz przeciwnie, kosztowały sporo złotych. Najpierw wypytywałam dzieci, przejrzałam całe mieszkanie, ale nie znalazłam żadnej zguby. Mąż także szukał, lecz bez skutku. Zaczęliśmy się zastanawiać, czy to nie jakaś magia, czy ktoś nas nie oszukuje.

Regularnie odwiedzała nas teściowa, pani Jadwiga. Bardzo kochała wnuki, zawsze chętnie z nimi się bawiła. Zazwyczaj najpierw wspólnie piliśmy kawę w kuchni, a potem szła do pokoju dzieci, żeby pobawić się z nimi. Jednak ostatnim razem zaledwie weszła na chwilę do pokoju dziecięcego i szybko wróciła do domu.

Tego dnia znów zniknęła kolejna zabawka Najpierw przepytałam domowników, ale wszyscy twierdzili, że bawili się innymi rzeczami. Wtedy mój syn, Marek, przypomniał sobie, że babcia trzymała tamten samochodzik w ręce, po czym schowała go do torby i wyszła. Mąż uznał, że trzeba porozmawiać z mamą.

Po dwóch dniach przyszli do nas goście, i zapomnieliśmy o całej sprawie. Przypomniało nam się dopiero, gdy teściowa zbierała się do wyjścia i z jej torby wystawała kolejna zabawka naszych dzieci.

Zażądałam wyjaśnień. Chciałam je wyprać! odparła. Wiedziałam jednak, że to nieprawda. Po dłuższej rozmowie przyznała się, że zabiera zabawki dla syna swojej szwagierki, bo ta nie ma pieniędzy na takie prezenty i chce sprawić dziecku radość.

Porozmawialiśmy z nią poważnie i obiecała, że już nigdy tak nie zrobi. Mimo to, zabawki dalej ginęły. Mój mąż miał już poważną awanturę z własną matką bowiem ta kradła i oddawała zabawki innym dzieciom.

Doszło do tego, że dzieci zaczęły się skarżyć. Prosiły, żeby babcia Jadwiga więcej nie przychodziła, bo zabiera im zabawki. Teraz, za każdym razem kiedy teściowa chce nas odwiedzić, szukamy miliona wymówek, żeby odmówić jej wizyty.

Cóż To wszystko jej własna wina.

Oceń artykuł
TwojaCena
Moja teściowa zabiera zabawki moich dzieci i oddaje je synowi mojej szwagierki