Jako żona wojskowego zdecydowałam się pracować jako sprzątaczka. Uznał to za hańbę, choć pół jego rodziny tak dorabia na życie

Kiedyś pracowałam w piekarni. Mimo długich godzin i pracy często w nocy, nie rezygnowałam, dopóki pensja była satysfakcjonująca. Ale gdy wynagrodzenie zaczęło maleć, postanowiłam szukać nowej pracy. Mój mąż, Piotr, był emerytowanym wojskowym. Pewnego wieczoru podczas obiadu z okazji trzydziestych urodzin naszego syna, postanowiłam podzielić się nowiną o zmianie pracy.

– Piotrze, znalazłam nową pracę – zaczęłam.

– Co to za praca? – spytał nieprzychylnie.

– W firmie sprzątającej. Będę sprzątaczką. Dają dobrą pensję, dwa dni pracy i dwa dni wolnego. To blisko.

– Sprzątaczką?! Co Ty, nie masz do siebie szacunku? W mojej rodzinie nie było i nie będzie sprzątaczek! – wybuchnął.

Wtedy do rozmowy włączyła się jego siostra, Ewa.

Nie przesadzaj, Piotr. Ja też kiedyś dorabiałam jako sprzątaczka. Nie ma w tym nic złego – uśmiechnęła się.

– Ty?! Ale przecież jesteś nauczycielką! – zdziwił się.

– Kiedyś, gdy byłam młodsza, musiałam dorobić do budżetu. Opóźnienia w wypłatach skłoniły mnie do sprzątania. Wtedy mi to odpowiadało – odpowiedziała.

– I ja czuję, że to dobry krok – powiedziałam. – Mam dość tych długich godzin i nocy w pracy. Przy sprzątaniu będzie mi łatwiej.

– Jeśli rzeczywiście chcesz zmienić pracę, szukaj czegoś sensownego. Nie kompromituj mnie! – wykrzyknął Piotr.

– A co z Magdą? – zapytałam.

– Co jest nie tak z Magdą? – odparł zdziwiony.

Przerażona spojrzałam na Ewę. Magda, daleka kuzynka Piotra, była dumą rodziny. Dziennikarka, przez ponad dwadzieścia pięć lat pracowała w państwowej telewizji.

– Magda teraz pracuje jako sprzątaczka u bogatych rodzin – odpowiedziała za mnie Ewa.

– Kłamiesz – warknął Piotr.

– Nie kłamię – odparła pewnie.

Piotr wstał i chwycił papierosy. Patrzyłam na niego, a on czerwieniał z sekundy na sekundę, jakby coś w nim się gotowało.

– Dlaczego służyłem temu krajowi? Aby jedyna droga dla kobiety prowadziła do zawodu sprzątaczki?! Wstyd i hańba!

Oceń artykuł
TwojaCena
Jako żona wojskowego zdecydowałam się pracować jako sprzątaczka. Uznał to za hańbę, choć pół jego rodziny tak dorabia na życie