Mówi się, że rodzice są mądrzy i sprawiedliwie podejmują wszystkie decyzje. Ale ja znalazłam się w nieprzyjemnej sytuacji z powodu decyzji swojej matki. Mam siostrę, Marię. Maria jest zamężna, a jej mąż to wspaniały człowiek, żyją bardzo skromnie w jednopokojowym mieszkaniu. Maria pracuje z domu, ma chorego teścia, więc zawsze musi być blisko. Mąż również pracuje, ale nie udaje mu się poprawić sytuacji materialnej. Czasami pomagam im, daję potrzebne jedzenie i rzeczy do domu, ale bardzo rzadko. Ich dzieci są bardzo dobrze wychowane: marzą nie o drogich smartfonach, jak inni, ale o nowych książkach, o nowych butach.
Cieszą się każdą drobnostką. Ale z jakiegoś powodu moja matka postanowiła zostawić cały swój majątek mnie. Ja mam trzypokojowe mieszkanie w samym centrum miasta, mój mąż prowadzi własną firmę – to dlatego. Biznes kwitnie i za rok, może dwa, planujemy kupić własny dom. Co roku odpoczywamy za granicą, ubieramy się elegancko, na urodziny mąż podarował mi nowy laptop. Naprawdę niczego nam nie brakuje, wszystko dzięki pracy męża. Nasza matka ma dwupokojowe mieszkanie, kupili w dawnych czasach razem z ojcem. Mojej siostrze bardzo by się przydało, oni gnieżdżą się na tych niewielkich metrach kwadratowych. Ale nie… Matka zadzwoniła i powiedziała mi, że była u notariusza i postanowiła przepisać cały swój majątek na mnie. Mieszkanie, działkę, garaż.
– A co z siostrą, przecież to jest niesprawiedliwe… – powiedziałam jej.
Matka odpowiedziała:
– Tak zdecydowałam, taka jest moja wola, i nie zadawaj więcej pytań. Kiedy mnie nie będzie, sama porozmawiaj z siostrą. Nie chcę skandalu.
Nie jestem zachwycona tą sytuacją. Z siostrą nie mamy zbyt ciepłych relacji, a kiedy dowie się, że jestem jedyną spadkobierczynią, nie wybaczy ani matce, ani mnie.
Wtedy problemów i kłótni nie da się uniknąć. Nie umiem wpłynąć na decyzję matki, ale siostra obarczy winą tylko mnie, wiem to.
Co powinnam zrobić, póki matka jeszcze żyje? Jak przemówić jej do rozsądku? Naprawdę nie potrzebuję wrogów, na dodatek we własnej siostrze.




