Moja córka Emilia, nie zaprosiła babci na swoje wesele. Nie da się słowami opisać, w jaką złość wpadła, ale Emilia miała poważny powód.


Emilia zaprosiła na swoje wesele tylko tych, których chciała tam zobaczyć. Wesele miało być niewielkie i nowoczesne. Wtedy moja teściowa zaczęła robić aferę, że nikt jej nie zaprosił. Również żadni z jej krewnych nie zostali zaproszeni. Teściowa była wściekła, że jej wnuczka tak jej się „odwdzięczyła” i nie chciała jej zobaczyć na własnym weselu!

Wyszłam za mąż, kiedy Emilia miała 7 lat. Mój mąż, Arek, nie miał dzieci. Często odwiedzali nas jego siostrzeńcy, których bardzo kochał i wspierał na każdym kroku. Emilia stała się dla niego prawdziwą córką. Jednakże z siostrzeńcami nie potrafiła dogadać się za żadne skarby. Ale to nie była jej wina. Siostra Arka mieszkała na obrzeżach miasta w dużym prywatnym domu. Cały teren był przystosowany dla dzieci.

Za każdym razem, kiedy ich odwiedzaliśmy, traktowali Emilkę z dużym lekceważeniem, a dzieci wręcz ją dręczyły. Arek, oczywiście, widział i rozumiał wszystko, nawet kilka razy zganił swoich siostrzeńców. Ale potem Emilia zawsze odmawiała jazdy do nich, dlatego Arek przeważnie odwiedzał ich sam, ponieważ mi także nie podobało się ich zachowanie względem mojego dziecka. Później wszyscy się uspokoili i zaczęliśmy znowu spędzać czas razem. Emilia pomyślała, że zachowanie siostrzeńców wynikało tylko z zazdrości o wujka. Oczywiście ich figle trwały nadal.

I za każdym razem to ja słyszałam zarzuty. Ciągle mówiła, że nastawiam męża i córkę przeciwko niej i jej dzieciom. Po kolejnej kłótni ostatecznie przestaliśmy z nimi kontaktować. Później przeprowadziliśmy się do innego miasta i w ogóle nie utrzymywaliśmy z nimi kontaktu. Teściowa nie odwiedzała nas często. Przyjeżdżała tylko po to, aby zobaczyć swojego syna. Kiedy urodził się nasz syn, wyraźnie pokazywała, że kocha tylko prawdziwego wnuka, pomijając Emilię. Oczywiście, córka zauważyła takie zachowanie babci.
Było zrozumiałe, że nie będzie chciała widzieć ich na swoim weselu, ponieważ na pewno nie cieszyliby się razem z nią.
Jak myślicie, czy córka postąpiła słusznie?

Oceń artykuł
TwojaCena
Moja córka Emilia, nie zaprosiła babci na swoje wesele. Nie da się słowami opisać, w jaką złość wpadła, ale Emilia miała poważny powód.