Kiedy Wiktoria miała szesnaście lat, zakochała się w Adrianie. Ich bajkowy związek trwał prawie dwa lata. Były to najszczęśliwsze lata jej życia. Czekała nawet na jego powrót z wojska. Później ich uczucia ostygły, prawdopodobnie z powodu długiej rozłąki i postanowili się rozstać. Kilka lat później, chłopak ożenił się z inną kobietą. Ona zaś wyszła za Pawła. Wszystko wydawało się być w porządku, bo bardzo kochała swojego męża. Mimo to, czasami korespondowała ze swoim byłym partnerem przez Internet. Paweł wiedział o wszystkim, ale nie zabraniał jej tego, choć nie był zbyt zadowolony. Nagle dziewczyna dowiedziała się, że Andrian i jego żona, zginęli w wypadku samochodowym, ale ich mała córeczka przeżyła.
Mała Karolinka, miała zostać wysłana do sierocińca. Wiktoria prosiła i błagała męża, aby wzięli dziewczynkę. Mężczyzna opierał się, ale w końcu zgodził się i adoptowali maleństwo. Robiła wszystko, żeby podziękować mężowi, była posłuszną żoną, ale relacje między nimi stopniowo się ochładzały, a Paweł stawał się dla niej coraz bardziej obcy. Doszło do tego, że postanowili się rozwieść. Wiktoria bardzo ciężko przeżyła rozstanie, gdyż była już przyzwyczajona do męża, a została sama z małym dzieckiem. Zaczęli żyć własnym życie, nie widzieli się przez prawie trzy lata. Mimo to, Paweł wspierał żonę finansowo, wysyłając jej pieniądze na konto.
Pewnego razu, na imprezie u wspólnego znajomego, spotkali się przypadkiem. Stare uczucia odżyły na nowo i zaczęli się częściej kontaktować i spotykać. Wtedy mężczyzna wyznał jej, że córka jej byłego chłopaka, przeszkadza mu, nie potrafi zapomnieć o wszystkim i zaakceptować jej. Okazało się, że nie potrafił pokochać dziewczynki, jak swojej córki. Zawsze go to dręczyło.
Nadal się spotykają, ale on chce stworzyć prawdziwą, silną rodzinę z własnym dzieckiem. Powiedział, że nie wyobraża sobie tego z dzieckiem Adriana. Wiktoria nie wie, co robić. Nigdy nie zgodzi się na oddanie Karolinki do domu dziecka. Kobieta ma duży problem, bo właśnie uświadomiła sobie, jak bardzo kocha Pawła.




