Warto znać język migowy

Klara jechała tramwajem, siedząc wygodnie na tylnym siedzeniu. Nagle, siedzący przed nią facet zaczął wykonywać znajome dla niej gesty i ruchy.

Spojrzała na niego z większym zainteresowaniem. Chłopak trzymał na kolanach plecak, o który oparty był tablet, a na ekranie widać było twarz przystojnego rozmówcy. Młodzi ludzie porozumiewali się w języku migowym. Albo obaj byli głusi, albo tylko jeden z nich.
Niestosowne było podsłuchiwanie, a tym bardziej podglądanie, ale Klara mimowolnie dała się wciągnąć w ich rozmowę. Zrozumiała, że rozmawiają o zakupie samochodu przez jednego z nich. Zastanawiali się, gdzie pojechać na diagnostykę.

Nagle chłopak na ekranie gestem zwrócił się do swojego kolegi:
– „Za tobą siedzi piękna ruda. Poderwij ją!”
To była prawda, Klara miała gęste, piękne włosy w ognistym kolorze.

Nie mogła się powstrzymać i pokazała mu w języku migowym: „Ty mi się bardziej podobasz. Sam mnie poderwij.” – i uśmiechnęła się.
Chłopak otworzył usta ze zdziwienia, odwzajemnił uśmiech i zapytał, zwracając się do niej:
– „Skąd znasz język migowy? Jesteś głucha?

Jego przyjaciel- chłopak siedzący przed Klarą, ze zdziwieniem pokazał przyjacielowi:
– „O czym ty mówisz? Nie rozumiem? Wszystko w porządku?”
– „Obróć się” – powiedział – „Mówię do dziewczyny za tobą”.
Chłopak obejrzał się, a Klara uśmiechnęła się do niego i nieśmiało pomachała. Znów w oszołomieniu patrzył w ekran tabletu.
– „Ona mówi po naszemu” — wyjaśnił przyjaciel z ekranu.
Chłopak w tramwaju natychmiast się odwrócił i powtórzył pytanie kolegi:
– „Skąd znasz nasz język? Jesteś głucha?
– „Nie” – odparła Klara. „Moi rodzice są głusi”.
Chłopak z ekranu „krzyknął”:
– „Zdobądź od niej numer. Chcę się z nią spotkać.”
Znajomy od razu pokazał:
– „O nie, nie. Ja się z nią umówię”

Chłopcy zaczęli się kłócić.
– „Pierwszy ją zobaczyłem”
– „Ale to ja jadę z nią tym samym tramwajem”
– „Zgadza się, jedziesz z nią, ale gdyby nie ja nawet byś jej nie zauważył, nie widzisz nic poza własnym nosem”.
– „Nie pomogę ci z samochodem!”

Klara z przyjemnością obserwowała tę potyczkę. Przy każdym ich geście stwierdzała, że nadal doskonale rozumie język głuchoniemych. I cieszyło ją to uczucie. To było jak powrót do dzieciństwa.

Od śmierci jej rodziców minęło osiem lat, a potrzeba mówienia w tym języku zniknęła sama.

Tymczasem tramwaj powoli dojeżdżał do przystanku. Klara otrząsnęła się zauważając znajome budynki. Dotarła na miejsce.
– „Chłopaki, nie kłóćcie się” – poprosiła Klara – „ja i tak już wysiadam. CZEŚĆ”.

Chłopak wydał okrzyk zaskoczenia i wyskoczył za Klarą.
A potem usiedli wygodnie na ławce i śmiejąc się kontynuowali rozmowę we trójkę. I kto wie, co dalej z tego wynikło…

Oceń artykuł
TwojaCena
Warto znać język migowy