W końcu znalazłem tę wymarzoną, na którą tak długo czekałem

Olga została ostrzeżona, że jest surowy i okrutny, i powinna od niego uciekać. Wymyśliła jednak sprytny plan.

Oskar jest 40-letnim, nieżonatym mężczyzną. Kilka lat temu był godnym pozazdroszczenia panem młodym dla wszystkich kobiet. Każda kobieta chciałaby mieć takiego mężczyznę. Wysoki, przystojny i dość bogaty. A teraz z tego wszystkiego zostało tylko jego bogactwo. Nie jest już młody, jego włosy przerzedzają się, a brzuch rośnie każdego dnia. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę, więc po raz pierwszy w życiu zaczął poważnie myśleć o małżeństwie.

Miał jednak wątpliwości, czy znajdzie odpowiednią żonę, ponieważ jego charakter nie jest łatwy: jest niegrzeczny, surowy i twardy. A ponieważ wszyscy wokół niego o tym wiedzą, kobiety ostrzegają tych, którzy zaczynają go lubić, aby trzymali się od niego z daleka. Wiedział więc, że ma małe szanse.

Powiedział swoim przyjaciołom o swoich obawach, a oni dali mu kilka rad, które doprowadziły do ślubu kilka miesięcy później.

Dzień po ślubie Oskar postanowił powiedzieć żonie o swoich żądaniach:

– Będziesz mieszkać w moim mieszkaniu i powinien to być dla Ciebie wielki zaszczyt. Musimy zawsze mieć porządek we wszystkim i wszędzie.

– Co masz na myśli? Elena była zaskoczona i uśmiechnęła się słodko. 

– Wyjaśnię to raz – powiedział mężczyzna z uśmiechem. Musisz jasno zrozumieć, że możesz stracić to szczęście w każdej chwili. Jestem bardzo surową osobą i musisz się do tego przyzwyczaić i zaakceptować to. Więc tak, ręczniki powinny być zawsze suche i wisieć na swoich miejscach. Najważniejsza jest schludność. Zrozumiałaś?

Olga skinęła głową i nadal uważnie słuchała.

– Chodźmy do kuchni…

Poszli do kuchni, a Oskar szczegółowo przedstawił wszystkie swoje wymagania. W ciągu godziny przeszli przez wszystkie pokoje w mieszkaniu. 

– Czy wszystko jest jasne?

– Tak, kochanie – uśmiechnęła się kobieta.

– O której będziesz w domu?

– Po co ci ta informacja?

– Aby przygotować obiad.

– Hmm… Kiedy przyjdę, nigdy się o tym nie dowiesz, ale obiad musi być przygotowany na czas. Broń Boże, żeby mi nie smakowało to, co przygotowałaś. Nie obraź się, ale wyrzucę to do śmieci i Cię ukarzę.

– Słyszałam Cię, kochanie. Wszystko będzie dobrze – odpowiedziała Olga i znów się uśmiechnęła.

Ten uśmiech nie opuszczał jego umysłu przez cały dzień. Wieczorem, przed powrotem do domu, poszedł do restauracji i zjadł pyszny posiłek. Chciał przetestować swoją żonę i aby to zrobić, musiał powiedzieć jej bez próbowania jedzenia, że jest obrzydliwe i że go nie zje. Tak przez cały tydzień.

Oskar wrócił do domu, w którym była cisza.

– Jest ktoś w domu? Wróciłem.

– To Ty – odpowiedziała obojętnie Olga. Oglądałam telewizję i zasnęłam.

– Czy kolacja jest gotowa?

– Kolacja? O tak, kolacja!

Chodźmy zobaczyć. Oskar już przygotowywał zaplanowany tekst, gdy Olga powiedziała:

– Usiądź przy stole – stawiając przed nim talerz z kaszą gryczaną. Dodała:

– No dobrze! Kasza jest zimna, niesolona. Jeśli nie zjesz jej do końca, będziesz winił tylko siebie. Odejdę i nigdy więcej mnie nie zobaczysz.

– Dobra, tylko żartuję.

– Oczywiście będziesz, ale z kimś innym. Zapomniałam Ci powiedzieć…Wiem, że byłeś w restauracji. Wyobrażam sobie, jak bolesne będzie jedzenie tej obrzydliwej owsianki z pełnym żołądkiem.

Oskar był zaskoczony.

– Chcesz zapytać, dlaczego jestem dla Ciebie taki surowy i niegrzeczny?

– Wiedz jedno. Zawsze tak będzie, jeśli kiedykolwiek odważysz się nie odpowiadać na moje pytania. A teraz zjesz tę owsiankę, przypominam, do dna. Im szybciej zaczniesz, tym szybciej skończysz!

Olga została ostrzeżona o „osobliwościach” swojego męża. Ale nie uciekła od niego.

– Mężczyźni nie rodzą się mili i czuli, ale stają się pod ścisłą kontrolą swoich żon – odpowiedziała.

I miała rację. Oskar zjadł całą owsiankę w kilka minut:

– W końcu znalazłem tę, której potrzebowałem. Marzyłem o niej przez całe życie.

Oceń artykuł
TwojaCena
W końcu znalazłem tę wymarzoną, na którą tak długo czekałem