Postanowiłam bez uprzedzenia, odwiedzić w weekend syna i synową. Paweł nie kłamał, tam znowu była impreza

Mój syn od 5 lat jest żonaty z Iloną. Na początku bardzo ją lubiłam. Kiedy synowa urodziła mi wnuka, byłam przeszczęśliwa. Paweł  jest architektem i kiedy został ojcem, zdał sobie sprawę, że musi więcej pracować. W końcu był przyzwyczajony do dobrego standardu życia.

Pewnego dnia, przyszedł do mnie i poprosił o przenocowanie. Pracował nad bardzo ważnym projektem i musiał go pilnie skończyć. Okazało się, że Ilona była w domu, spędzając czas z przyjaciółmi, a głośna muzyka mu przeszkadzała. Potem zapytałam, jak często się to zdarza, ale syn nie wdawał się w szczegóły. Jednak ten fakt zaczął mnie niepokoić i pewnego dnia, postanowiłam ich odwiedzić bez zapowiedzi. Drzwi otworzyła mi siostra synowej, która zdążyła zgromadzić w ich mieszkaniu swoje koleżanki. Mojego wnuka nie było. Żona mojego syna, wysłała dziecko na weekend do swoich rodziców. Biedny Paweł, siedział w swoim pokoju ze słuchawkami na uszach i pracował. Gdy tylko goście wyszli, wyraził Ilonie swoje niezadowolenie, na co ona odparła:

– O co masz do mnie pretensje? Od 5 lat gotuję, piorę, sprzątam, pracuję i wychowuję syna. Nie mam prawa do odrobiny odpoczynku? Nie wychodzę do klubów, zostaję w domu z przyjaciółmi. Przecięż zawsze byłeś ze mnie zadowolony, więc dlaczego teraz narzekasz?

Następnego dnia zadzwoniłam do mojej swatowej. Opowiedziałam jej, co widziałam, a ona powiedziała mi:

– Po co mam robić sobie niepotrzebną wycieczkę? Dziewczyna jest zmęczona i chce się zrelaksować w weekend. Ja chętnie posiedzę z wnukiem.

Nie wiem, jak mam pomóc mojemu synowi. Przecież jak tak dalej pojdzie, to Ilona wpadnie w alkoholizm. Niestety sama nic nie mogę zrobić, Paweł musi sam poradzić sobie z tym problemem.

Oceń artykuł
TwojaCena
Postanowiłam bez uprzedzenia, odwiedzić w weekend syna i synową. Paweł nie kłamał, tam znowu była impreza