Poradziłem swojej koleżance z pracy, aby nie wtrącała się do życia prywatnego swojej przyjaciółki

Trzy lata temu, dostałem pracę. Przez ten cały czas, obok mnie siedziała koleżanka Ola. Na ogół, gdy tak się dzieje, gdy kobieta i mężczyzna siedzą obok siebie codziennie przez osiem, a zwłaszcza gdy mają ze sobą wiele wspólnego, to albo zaczynają romans, albo się nawzajem denerwują. Jednak w przypadku Oli i mnie, tak nie było. Przeszliśmy razem przez wszystkie etapy przyjaźni. Na początku się nienawidziliśmy, potem zdaliśmy sobie sprawę, że możemy się normalnie porozumieć, bo mamy wiele wspólnych zainteresowań, a potem zostaliśmy przyjaciółmi. Przez te trzy lata, nauczyłem się rozumieć jej nastrój, poznawać, że coś się stało, nawet jeśli to ukrywa. Dziś był właśnie taki dzień. Kiedy Ola przyszła, wyglądała na smutną. W jej nastroju nie było negatywności, ale coś mnie niepokoiło, zapytałem ją:

– Dlaczego nie rozmawiamy? Powiedz mi, co się stało. Widzę, że coś Cię dręczy. Jeśli będę mógł, to na pewno Ci pomogę.

Opowiedziała mi następującą historię:

– Mam przyjaciółkę, Darię. Znamy się od dzieciństwa. Wiele razem przeszłyśmy. W tym samym roku wyszłyśmy za mąż i urodziłyśmy razem dzieci. Tak się złożyło, że nasi mężowie są również przyjaciółmi z dzieciństwa. Są dla siebie wsparciem, nie może być między nimi nieporozumienia. Są przyjaciółmi, tak jak w prawdziwej męskiej przyjaźni. W zeszłym tygodniu, były urodziny jednego z przyjaciół naszych mężów. Pojechaliśmy wszyscy razem do niego. Zaproszeni byli również inni goście. Wszystko było na najwyższym poziomie, już sam jego dom jest przepiękny. Było dużo alkoholu, piliśmy i tańczyliśmy. W pewnym momencie, wyszłam na świeże powietrze i usłyszałam dźwięki dochodzące zza altanki. Podeszłam bliżej i zobaczyłam Darię i gospodarza domu. Natychmiast stamtąd uciekłam. Przez cały wieczór, nie mogłam dojść do siebie, bo moja przyjaciółka wróciła po chwili i zaczęła tańczyć z mężem, przytulając się do niego, jakby nic się nie stało. Zdradzała go i zachowywała się tak naturalnie, jakby to nie był pierwszy raz.

– To jej życie, wie co robi. Jaki jest Twój problem?

– Problemem jest to, że nie potrafię mieć tajemnic. Muszę z kimś porozmawiać i myślę, że najlepiej będzie, jak zadzwonię do Darii.

– Nie, to najgorsza opcja. Nie mów jej, że coś widziałaś.

– Może powinnam powiedzieć jej mężowi? Tylko wtedy zniszczę ich rodzinę! Co powinnam zrobić?

– Myślę, że nie powinnaś nikomu, nic mówić. Komukolwiek o tym powiesz, to będzie porażka. Jeżeli Twoja znajoma, nie da sobie spokoju z tym mężczyzną, prawda i tak wyjdzie na jaw. Jednak nie Ty będziesz temu winna.

Ola posłuchała mojej rady. Z reguły, nie warto wtykać nos w cudze sprawy.

 

Oceń artykuł
TwojaCena
Poradziłem swojej koleżance z pracy, aby nie wtrącała się do życia prywatnego swojej przyjaciółki