Pewnego dnia, wraz z moją przyjaciółką Alicją, uczestniczyłyśmy w niezbyt przyjemnym zdarzeniu w minibusie.
Po skończonych zajęciach na uczelni, poszłyśmy do akademika, zjadłyśmy obiad, przebrałyśmy się i poszłyśmy na przystanek autobusowy, gdzie miałyśmy wsiąść do busa, żeby pojechać do pracy. Zazwyczaj, w tych niewielkich pojazdach, nie ma miejsca, ale tym razem miałyśmy szczęście. Udało nam się usiąść, były dwa wolne miejsca z przodu. Wszystko było dobrze, dopóki do busa nie wsiadł mężczyzna, który na pierwszy rzut oka, wyglądał całkiem normalnie.
Był schludnie ubrany, jego włosy również były czyste, ułożone. Jednak wtedy zorientowałyśmy się, że dosyć mocno czuć od niego alkoholem. Na tylnym siedzeniu siedziała para, widać było, że są razem. Chłopak był ubrany bardzo ładnie i zarazem modnie, dziewczyna również miała na sobie piękną, czarną sukienkę. Uśmiechali się słodko i szeptali coś do siebie. Nagle ni stąd, ni zowąd, ten pijany mężczyzna, zaczął czepiać się stylu ubrania chłopaka. Na początku młody pasażer nic nie powiedział, ignorując intruza, jak tylko mógł. Wszyscy ludzie w minibusie, w większości kobiety, prosili kierowcę, aby wyrzucił tego człowieka.
Jednak kierujący, udawał że nie słyszy i w ogóle sie tym nie przejmował. Dziewczyna obrażanego chłopaka, wtrąciła się do rozmowy, co jeszcze bardziej ośmieliło mężczyznę. Zaczął on przeklinać na cały głos i odgrażał się, że ich pobije. Razem z Alicją chciałyśmy wysiąść z pojazdu. Prawdziwa bójka była tuż za rogiem. Chłopak odpowiadał mu spokojnym tonem, wypowiadając neutralne słowa.
W końcu, gdy kierowca zapowiedział przystanek, mężczyzna wysiadł z autobusu, jakby nic się nie stało. Razem z koleżanką byłyśmy wystraszone i bałyśmy się w niektórych momentach. To nieprzyjemne znaleźć się w takich sytuacjach. Ci młodzi ludzie, zachowali się naprawdę dobrze, zdawali sobie sprawę, że mężczyzna ma problemy z głową.




