Od razu po ślubie teściowa zaczęła znęcać się nade mną, jak tylko mogła. Teraz zestarzała się i potrzebuje mojej pomocy. Co to, to nie. Nigdy jej nie wybaczę.

Poznaliśmy się z mężem, gdy byliśmy jeszcze studentami. Andrzej dorabiał, ale pieniędzy było niewiele, więc zamieszkaliśmy z teściową. Pozwoliła nam zamieszkać u siebie, tylko dla tego, że jej młodszy syn był w wojsku i w domu zwolnił się jeden pokój. Od razu zaznaczyła, że to tylko tymczasowe rozwiązanie. Teściowa kochała młodszego syna, a Andrzej był jej obojętny. Urodziła go, gdy była młoda, jego ojcem był przypadkowy mężczyzna, który od razu uciekł jak dowiedział się o ciąży. Młodszy syn urodził się już w legalnym małżeństwie z kochaną osobą.

Mnie od razu nie polubiła, bo pochodziłam ze wsi. Zawsze nazywała mnie „wieśniaczką”. Wtedy byłam bardzo młoda, niedoświadczona, skromna i bałam się cokolwiek powiedzieć, więc znosiłam wszystkie obelgi w milczeniu. A teściowa korzystała z tego. Obrażała mnie i poniżała nawet w obecności obcych ludzi. Potem zaszłam w ciążę. Pierwsze miesiące były dla mnie bardzo trudne, ponieważ cierpiałam na niepowściągliwe wymioty ciężarnych, przez to byłam bardzo słaba. A teściowa ciągle na mnie krzyczała, że jestem leniwa. Nawet raz mnie uderzyła. Marzyłam o tym, żeby Andrzej jak najszybciej znalazł dobrą pracę i żebyśmy się stąd wyprowadzili.

Na szczęście stało się to przed narodzeniem naszego syna. Życie w wynajętym mieszkaniu wydawało mi się rajem po przeżytym koszmarze. Z teściową po wyprowadzce nie rozmawiałam, z bratem Andrzeja też zawsze mieliśmy słabe stosunki. Minęło wiele lat. Nasz syn dorósł i wyjechał się uczyć.

Niedawno brat Andrzeja zaczął dzwonić do nas i prosić, żebyśmy zabrali teściową do siebie. Ona nie jest mu potrzebna, bo jest stara, chora i uciążliwa. Andrzej nie był przeciwny, ale ja wyraziłam swój kategoryczny sprzeciw. Nie zamierzałam się nią opiekować, bo pamiętałam, jak kiedyś znęcała się nade mną. Ostatecznie brat eksmitował swoją matkę na wieś do jej siostry.

Oceń artykuł
TwojaCena
Od razu po ślubie teściowa zaczęła znęcać się nade mną, jak tylko mogła. Teraz zestarzała się i potrzebuje mojej pomocy. Co to, to nie. Nigdy jej nie wybaczę.