Nie zmuszę mojego dorosłego syna, aby zamieszkał z matką swojego dziecka

– Czego chce ode mnie matka Wiktorii? Ciągle kręci się z wózkiem koło mojego domu. Ostatnio w sklepie powiedziała do mnie:

– Odwróć głowę, Twoja wnuczka jest w wózku.

Co ja mam niby zrobić? Mój syn nie chciał dziecka – mówi 50-letnia Irena.

Sebastian i Wiktoria, znają się od szkoły średniej. Ich rodzice kiedyś się ze sobą przyjaźnili. Jednak z czasem ta przyjaźń zeszła na dalszy plan, ponieważ dzieci zaczęły chodzić do różnych szkół.

– Nigdy nie angażowałam się w życie prywatne syna. Jest dorosły, dlaczego miałabym go pilnować? Widziałam, że kontaktował się z Wiktorią, ale nie wnikałam w szczegóły – tłumaczy kobieta.

Kiedyś zadzwoniła matka Wiktorii i powiedziała Irenie, że jej córka jest w ciąży. W tym czasie dzieci miały po 23 lata. To do nich należała decyzja, co zrobić. Matka chłopaka była pewna, że dziewczyna i jej syn, powinny sami podjąć decyzję, bez wtrącania się rodziców.

Sebastian przypuszczał, że Wiktoria może być z nim w ciąży, ale nie był pewien. Oczywiście nie chciał się z nią ożenić, ani zajmować się dzieckiem. Dziewczyna jednak nie usunęła ciąży. Stwierdziła, że będzie miała dziecko dla siebie. Po urodzeniu córeczki, kazała wykonać badanie DNA, aby otrzymać alimenty. Wyniki udowodniły, że chłopak jest biologicznym ojcem noworodka.

Płaci alimenty, ale nie chce poznać swojej córką. Młoda kobieta i jej matka, skarżyły się na niego do Ireny. Jednak w czym ona jest winna? Nie zmusiła jej do porodu, nie kazała jej utrzymywać kontaktów ze swoim synem. Matka nie może zmusić Sebastiana do zamieszkania z nią. Wiktoria sama podjęła decyzję i teraz próbuje zrzucić odpowiedzialność na innych. Chciała urodzić dziecko dla siebie i wychować je.

Młody mężczyzna ma nową dziewczynę i szykują się do ślubu. Oczywiście nękanie przez Wiktorię, psuje mu życie osobiste, ale nie zamierza się poddać.

– Zastanawiam się, co one kombinują? Myślą, że coś poczuję do tego dzieciaka! W ogóle mnie to nie interesuje, taka jest prawda. Ta mała jest dla mnie obca, mimo że mój Sebastian jest jej ojcem – westchnęła kobieta.

Czy uważasz, że Irena powinna zmienić stosunek do dziecka? Może Wiktoria i jej matka przekraczają granice tego, co dopuszczalne? A co z Sebastianem? Czy on postępuje właściwie?

 

Oceń artykuł
TwojaCena
Nie zmuszę mojego dorosłego syna, aby zamieszkał z matką swojego dziecka