Nie mogłem uwierzyć, że matka zostawiła dziecko w parku i sama poszła na zakupy. Od razu wezwałem policję, choć później przez chwilę tego żałowałem

W środę wieczorem skończyłem wcześniej wszystkie obowiązki i postanowiłem odwiedzić pobliski park. W trakcie spaceru zobaczyłem wózek, w którym siedziało małe dziecko. Na widok pustego parku, poczułem niepokój. Wózek z około dwuletnim, może trzyletnim chłopcem stał samotnie. Postanowiłem zaczekać, aż pojawi się jakiś opiekun. Po kilkunastu minutach chłopiec się obudził i zaczął płakać. Podszedłem i próbowałem go uspokoić. Minuty mijały, a nikt się nie zjawiał. Zdecydowałem, że muszę wezwać policję. Może zostawiono go tam na celowo, porzucono. Skąd mogłem wiedzieć?

Kiedy przyjechali policjanci, wdrożyli wszystkie swoje procedury. Wtedy nawet zacząłem żałować swojej decyzji. Powinienem był nie angażować się. Co jeśli matka lub ojciec oddalili się w jakiejś ważnej sprawie, a przeze mnie tylko będą mieli kłopoty i być może stracą nawet dziecko? Ale z drugiej strony, jaki człowiek przeszedłby obok tej sytuacji obojętnie?

Policjanci zabrali dziecko, ja podałem swój numer telefonu i zostałem poinformowany, że będę musiał zgłosić się na komendę. Uwierzcie mi, jaką ulgę poczułem, gdy po kilku dniach dowiedziałem się, że odnaleźli rodzinę chłopca. Okazało się, że matka chłopca zasłabła w sklepie obok parku. Została zabrana na SOR. Chłopiec spał, więc matka postanowiła kupić coś do jedzenia i wrócić. Nie chciała go budzić, choć moim zdaniem postąpiła bardzo nieodpowiedzialnie. Nie zostawia się tak małego dziecka nawet na sekundę samego, trzeba mieć oczy dookoła głowy. Sam mam dziecko i nie wyobrażam sobie, by pójść do sklepu i kazać mu na siebie czekać, choć mój syn ma już sześć lat.

Poznaliśmy mamę tego chłopca, pojechaliśmy z żoną do niej do szpitala. Okazało się, że samotnie wychowuje dziecko i jest jej bardzo trudno. A teraz dodatkowo dostanie kuratora sądowego przez ten incydent. Jest załamana i płacze non stop, bo chce być jak najlepszą mamą dla swojego dziecka, a cała ta sytuacja nie dość, że z jej zdrowiem, to jeszcze z policją, mocno na nią wpłynęła.

Wierzę jednak, że wszystko będzie dobrze. I mój apel, jeśli czytają mnie opiekunowie swoich małych pociech. Nie spuszczajcie ich z oka, bo czasem wystarczą minuty, by wydarzyła się tragedia. Niech to, co spotkało tamtą kobietę, będzie dla Was lekcją.

Oceń artykuł
TwojaCena
Nie mogłem uwierzyć, że matka zostawiła dziecko w parku i sama poszła na zakupy. Od razu wezwałem policję, choć później przez chwilę tego żałowałem