Zdecydowaliśmy się zamieszkać z teściową na miesiąc podczas gdy w naszym domu był remont. Jej wybryki zmieniły nasze nastawienie do niej.
Mój mąż, córka i ja mieszkaliśmy w mieszkaniu, które zostało wyremontowane 17 lat temu. Zdecydowaliśmy, że nadszedł czas, aby wszystko odświeżyć. Namówiłam męża, aby na jakiś czas wprowadzić się do jego matki.
Teściowa mieszkała sama w trzypokojowym mieszkaniu. Żyła z emerytury i pieniędzy, które dawały jej dzieci. Mój mąż ma siostrę Zosię. Jest mężatką i mieszka oddzielnie ze swoją rodziną. Moja teściowa nie lubi gości, woli mieszkać sama. Wiedziałam więc, że nie spodoba jej się nasza przeprowadzka.
Mieliśmy klucze do jej mieszkania i zdecydowaliśmy się wprowadzić bez ostrzeżenia. Nie mieliśmy innego wyboru. Nie mogliśmy przenieść się do wynajętego mieszkania, ponieważ trudno byłoby płacić czynsz i jednocześnie dokonywać napraw. Teściowej nie było w domu. Poszłam do kuchni ugotować obiad.
Wkrótce wróciła do domu i była zaskoczona:
– Co Ty tu robisz?
– Mamo, remontujemy dom – powiedział mężczyzna. Zostajemy u Ciebie na miesiąc – dodał.
– Nie mogliście się ze mną skonsultować albo mnie uprzedzić? – powiedziała teściowa z niezadowoloną miną.
Nie wyrzuciła Nas na szczęście. Poszła do kuchni i zapytała:
– Co tu ugotowałaś?
Odpowiedziałam:
– Pierogi i sałatkę.
– Kochanie, powiedziała, nie jem tego rodzaju jedzenia.
Wyjęła trochę płynnej owsianki z lodówki i usiadła przy stole. W ten sposób zjadłyśmy kolację, każda z nas jadła swoją.
Następnego dnia zaczęło się nasze życie w piekle. Powiedziała, że ma specjalną dietę i, że będę dla niej gotować. Dała mi listę posiłków. Spojrzałam na nią i wcale nie była tania. Dodała, że my też musimy płacić za jedzenie, bo mieszkamy w jej mieszkaniu. Zaczęła nawet sugerować, że powinniśmy zapłacić za nasz pobyt.
Na początku zajęliśmy jeden pokój, ale całej naszej trójce było niewygodnie. Mój mąż usiadł na kanapie w przedpokoju i powiedział mamie, że będzie tam spał.
Zapytała:
– Jak będę oglądać telewizję?
Mój mąż został bez słów.
Po kilku dniach milczenia powiedziała, że musimy też płacić za usługi komunalne. Córka opowiadała mi o wielu innych rzeczach, które robiła, gdy byłam w pracy.
Na szczęście remont naszego mieszkania dobiegł końca i mieliśmy się przeprowadzić z powrotem. Oczywiście moja teściowa nie chciała tego, ponieważ płaciliśmy za wszystko, a ja wykonywałam wszystkie prace domowe.
– Cóż, zostań, zamieszkaj ze mną na jakiś czas – powiedziała do mnie.
Mąż próbował namówić mnie, żebym została dłużej, żeby nie urazić matki. Wyprowadziłam się z córką, a mąż postanowił zostać na tydzień. Nawet się z tego ucieszyłam. Niech teściowa biega za swoim synem i zajmuje się domem.



