Mój tata ma już 60 lat. Jest bardzo nowoczesnym człowiekiem, a także aktywnym. Na co dzień korzysta bez żadnych problemów z Internetu, chodzi regularnie na zajęcia sportowe, a wieczorami przed snem zawsze spaceruje ze swoim przyjacielem. Przez wiele lat żył w szczęśliwym małżeństwie z naszą mamą. Razem z siostrą nie mogłyśmy nacieszyć się, że mamy tak wspaniałą i kochającą rodzinę. Rodzice dbali o to, by mieć z nami jak najlepszą relację, więc nawet kiedy miałyśmy już swoje dorosłe życie, często przychodziłyśmy do nich po radę i wsparcie.
Oboje byli ze sobą niesamowicie zżyci, a kiedy mama zmarła po wyczerpującej walce z nowotworem, ledwo przeżył to wszystko. Wspierałyśmy go tak mocno, jak tylko mogłyśmy. Zaproponowałyśmy nawet, by zamieszkał z jedną z nas, ale on stanowczo odmówił. Przekonywał nas, że ma tutaj swoich przyjaciół, a poza tym z szacunku do mamy nie może opuścić ich wspólnego mieszkania.
Lata mijały, tata coraz bardziej oswajał się z tym, że został sam, a każda kolejna rozmowa o naszej kochanej mamie nie wywoływała już tak wiele łez. Siadaliśmy wspólnie przy stole, wyjmowaliśmy albumy ze zdjęciami i wspominaliśmy chwile, kiedy byliśmy wszyscy razem. Z dnia na dzień tata stawał się coraz bardziej witalny i radosny, jakby przeżywał swoją drugą młodość. Nie pozostało nam nic innego, jak tylko się cieszyć! Chcieliśmy mieć go jak najdłużej, a jego dobry nastrój na pewno temu sprzyjał.
Szok nastał kilka miesięcy później. Przyjechałyśmy kilka dni przed Wigilią do rodzinnego domu, by zająć się przygotowaniami. Atmosfera była cudowna, po raz pierwszy od śmierci mamy czułyśmy magię świąt.
Kiedy nastał dzień wspólnego świętowania, tata oświadczył, że… poznał w Internecie kobietę, z którą chce spędzić resztę swojego życia, a później otworzył drzwi i zaprosił ją do środka. Wcześniej uparcie twierdził, że nie będzie budował relacji z nikim innym. Mówił, że ma przyjaciół i dzięki nim nie czuje się samotny. Jesteśmy z siostrą dorosłe, więc starałyśmy się zrozumieć nową sytuację i nie oceniać pochopnie. Tata tez jest dorosły i przeżył więcej niż my – to do niego należała decyzja, jak chce ułożyć sobie życie. Niezależnie od wyboru mógł liczyć na nasze wsparcie i akceptację.
Usiedliśmy przy zastawionym stole razem z nowopoznaną nam Elżbietą. Była znacznie młodsza od mamy, a jej wygląd też nie pozostawiał żadnych życzeń. Miała bujne czarne włosy i długie czerwone paznokcie, a na sobie elegancką sukienkę. Można pomyśleć, że to jakaś bizneswoman, ale w rzeczywistości nawet nie pracowała. Okazała się bardzo rozmowna, od czasu do czasu opowiadała dowcipy i zabawne historie.
Jednak razem z siostrą miałyśmy obawy, nie powiedziała ani słowa o sobie, a gdy tylko poruszałyśmy ten temat, od razu go urywała. Bardzo nam się to nie podobało.
A kiedy kilka dni po naszym pierwszym spotkaniu zadzwoniła do mnie i poprosiła o pieniądze na spłatę długu, wszystko zrozumiałam. Od razu pojechałam do siostry i dla nas było jasne jakie zamiary ma ta kobieta, ale nie dla taty.
On ze łzami w oczach prosił nas o pożyczenie pieniędzy. Nie chciałyśmy sprawiać mu przykrości, więc przekazałyśmy potrzebną sumę, ale postanowiłyśmy działać.
Dwa dni później znalazłyśmy na portalu społecznościowym córkę Elżbiety. Wymieniłyśmy z nią kilka wiadomości, okazało się, że jej matka ma sporo na sumieniu. Szuka samotnych starszych mężczyzn, rozkochuje ich w sobie, a później naciąga na duże sumy, a gdy tylko skończą się pieniądze, znika tak szybko, jak się pojawiła. Oszukała w ten sposób już wielu!
Pojechałyśmy z siostrą pod adres, gdzie rzekomo mieszkała ta kobieta. Cóż, ludzie, którzy nam otworzyli nawet nie mieli pojęcia o kim mowa. W ten sposób straciłyśmy pożyczone pieniądze, a tata stracił kolejną miłość swojego życia. Na szczęście uchroniłyśmy go przed najgorszym, choć liczymy, że kiedyś pozna uczciwą partnerkę, z którą spędzi jeszcze piękne dni.



