Monika do końca ukrywała ojca swojego dziecka. Dopiero po kilku latach, wszyscy dowiedzieli się prawdy

Przez długi czas, nikt nie wiedział, że 17-letnia Monika, spodziewa się dziecka. Faktem jest, że dziewczyna zawsze była nieco przy kości. Lekko wystający brzuch, przypisywano przyrostowi wagi. Pierwszą, która zauważyła zmianę w budowie jej ciała, była mama. Na siłę zabrała córkę do lekarza, a ten powiedział jej, że córka jest już w 6 miesiącu ciąży. Alina nie wiedziała, gdzie się podziać ze złości i wstydu. Przecież dziewczyna jeszcze się uczyła, do tego nie chciała powiedzieć, kto jest ojcem dziecka. Wkrótce o ciąży Moniki, dowiedziała się cała szkoła, ale nawet jej bliska przyjaciółka, nie miała pojęcia, z kim spotykała się dziewczyna. Monika urodziła córeczkę, mała Ola była ślicznym dzieckiem, ale nadal nic nie wiadomo było o jej ojcu.

Matka Moniki poszła na urlop macierzyński, aby jej córka mogła nadal się uczyć. Dziewczyna zdawała wszystko celująco, a po maturze, wyjechała na studia do stolicy. Oczywiście cała opieka nad wnuczką spadła na barki babci Aliny. Dziewczyna robiła co mogła, żeby pomóc matce. Na pierwszym roku studiów, dostała pracę i wszystkie zarobione pieniądze, wysyłała do domu. Czasami były to całkiem pokaźne kwoty, więc jej matka zaczęła podejrzewać, że pieniądze jeszcze wysyła ojciec dziecka. Dwa lata później, Monika zabrała córeczkę, aby zamieszkała z nią w stolicy. Ola wyrosła na mądrą i dobrze wychowaną dziewczynkę. Jeszcze przed pójściem do szkoły, znała nie tylko liczby i litery, ale nawet znaki drogowe.

Kiedy dziecko miało iść do szkoły, Monika powiedziała matce, że weźmie urlop i przyjadą do niej na kilka dni przed rokiem szkolnym. Dziewczyna przyjechała nie tylko z córką, ale także z chłopakiem, który był jej kolegą z liceum. Ola była małą kopią tego mężczyzny. Okazało się, że Monika tak pilnie i starannie ukrywała ojca dziecka, ponieważ jego rodzice, nie mogli dowiedzieć sie o jej ciąży, byli bardzo przeciwni dziewczynie. Kiedy jej ukochany skończył szkołę wojskową, mógł już sam utrzymać swoją rodzinę. Szymon okazał się zaskakująco odpowiedzialny i przyzwoity. Posyłał Monice całe swoje stypendium, a ona wysyłała wszystkie te pieniądze matce. Młodzi ludzie już się pobrali, a za kilka miesięcy, Ola będzie miała brata.

Oceń artykuł
TwojaCena
Monika do końca ukrywała ojca swojego dziecka. Dopiero po kilku latach, wszyscy dowiedzieli się prawdy