Moja żona marzyła o awansie zawodowym, ale niedługo po ślubie zaszła w ciążę. Nie mogłem sobie nawet wyobrazić, do czego była zdolna dla kariery

Poznałem moją żonę dawno temu, pracowaliśmy razem. Anna uwielbiała swoją pracę, zawsze chciała osiągnąć sukces. Była zdeterminowaną kobietą, dla której nic nie mogło stanąć na drodze do osiągnięcia celu, awans był dla niej najważniejszy. Niedługo po ślubie, moja żona zaszła w ciążę. Bardzo pragnąłem mieć dzieci, długo oczekiwałem na ten radosny moment, skakałem z radości. Jednak Ania, nie podzielała tej radości, nie chciała zostać matką. Pragnęła być lepsza w pracy, piąć się po stopniach kariery, ale toksykoza i trudna ciąża, zrobiły swoje. W pracy proszono ją, żeby wzięła urlop macierzyński, jednak odmawiała do ostatniej chwili.

Uważała, że w ten sposób, straci czas i wpłynie to negatywnie na jej awans. Cały dziewiąty miesiąc, spędziła w szpitalu. Kiedy urodziła Natalkę, zaczęła cierpieć na depresję poporodową. Nie mogła wrócić do pracy, ponieważ zajmowała się naszą córką, straciła wszystkie umiejętności, którymi wcześniej dysponowała na swoim stanowisku, sądziła, że jej koledzy ją wyprzedzili. Patrzyła na dziecko ze smutkiem mówiąc, że to przyczyna jej porażki. W tym czasie, dostałem awans i zdecydowano, że wyjadę do Ameryki na staż. Oczywiście planowałem zabrać żonę i dziecko ze sobą. Jednak Anna stanowczo odmówiła, argumentując, że zająłem jej miejsce i że bardziej zasługuje na wyjazd do Ameryki, nie chciała być w moim cieniu.

Już myślałem o wysłaniu jej do psychoterapeuty, ale dwa tygodnie przed wyjazdem, poinformowała mnie, że składa pozew rozwodowy i rezygnuje z naszej córki. Zgodziłem się na rozwód i zabrałem córkę ze sobą. W przeciwieństwie do matki, kochałem moje dziecko ponad wszystko. Razem z małą Natalią, wyjechałem do Ameryki. Musiałem poszukać kogoś, kto by się opiekował moim dzieckiem, gdy pracuję. Jestem pewien, że moja była żona osiągnie sukces, już wróciła do pracy, nie wspomina o córce.

Oceń artykuł
TwojaCena
Moja żona marzyła o awansie zawodowym, ale niedługo po ślubie zaszła w ciążę. Nie mogłem sobie nawet wyobrazić, do czego była zdolna dla kariery