Niemiła niespodzianka czekała Julię w domu, teściowa w jej szlafroku i do tego nie sama.
Z moją siostrą, mamy bardzo dobre relacje, pomimo tego, że każda z nas ma już swoją rodzinę. Julia miała szczęście, że poznała Jerzego. Jest bardzo opiekuńczym i kochającym mężem, natomiast jego matka, ma niezwykle ciekawą osobowość. Ostatnio przekroczyła granicę cierpliwości Julii. Na drugi dzień, moja siostra zadzwoniła do mnie i zaczęła się żalić:
– Czy możesz sobie wyobrazić. Wzięłam wcześniej wolne z pracy, wracam do domu, a tam siedzi moja teściowa. Właściwie nie tylko siedzi, ale paraduje w moim szlafroku. Jednak to nie wszystko. Chciałam szybko skorzystać z toalety i była zamknięta, nic z tego nie rozumiałam.
Teściowa mojej siostry, ma dopiero 45 lat i jest całkiem ładną kobietą, jak na swój wiek. Mężczyźni lubią patrzeć na takie panie i ona doskonale o tym wie. Nigdy w życiu nie przepracowała ani jednego dnia i zawsze byli jacyś mężczyźni, którzy pomagali jej finansowo. Potem urodził się Jerzy, mąż Julii. Matka nauczyła się manipulować również nim i robiła to tak sprytnie, aby Jurek myślał, że to on podejmuje decyzję w danej sytuacji. Jednak Julia to mądra dziewczyna, od razu przejrzała ten podstęp, ale nic nie mogła na to poradzić.
W zasadzie teściowa nie bardzo jej przeszkadzała. Siostra była zajęta swoją karierą, a matka męża, swoim życiem osobistym. Nikt nikomu nie wchodził w drogę, wszyscy byli szczęśliwi, aż do tego dnia, kiedy Julia zastała ją w domu. Przyjechała wcześniej z pracy, ponieważ źle się czuła, żołądek ją pobolewał, pilnie potrzebowała iść do toalety. Niestety była zamknięta od środka.
– Co się dzieje? Kto tam jest? Czy ktoś mi wyjaśni! – Krzyczała Julia.
Z toalety wyszedł sąsiad mojej siostry, z nisko opuszczoną głową, mówiąc:
– Julia, proszę, nic nie mów mojej żonie.
Okazało się, że matka Jerzego, jakimś cudem poznała sąsiada Julki i zakochali się w sobie. Kobieta tłumaczyła się, że to prawdziwe uczucie i myślą o sobie poważnie. Julka wtedy wpadła w szał, mówiąc:
– Czy Ty kompletnie nie rozumiesz, przecież on jest żonaty, jak ja mam teraz patrzeć jego żonie w oczy? Dobrze, powiedzmy, że Twoje życie osobiste mnie nie interesuje, ale dlaczego jesteś w moim domu? Kto dał Ci na to pozwolenie?
– Mój syn, poprosiłam go o klucze.
Siostra nie robiła z tego wielkiej sprawy, poprosiła o zwrot kluczy i zagroziła, że jeśli jeszcze kiedyś zobaczy ją w swoim mieszkaniu, to powie o wszystkim żonie sąsiada. Jak myślicie, czy Julka postąpiła słusznie? Może powinna była porozmawiać z sąsiadką?




