Moj mąż po staniu sie wielkim biznesmenem zmienił się nie do poznania

– Ola, co to za sukienka? Wstydzę się iść z tobą!” – powiedział Łukasz do żony.
Stał się wielkim szefem i wstydził się swojej żony.
– Ola, spójrz, jaka się stałaś! Wyglądasz jak ciotka! Żona Aleksandra jest starsza od Ciebie, a wygląda jak dziewczynka!
Ola westchnęła i pewnego dnia postanowiła działać…

– Ola, co to za sukienka? Skąd u Ciebie taki zły gust? Wstydzę się iść z Tobą! Wiesz, jacy ludzie tam będą? Wszystko musi być idealne, mam nadzieję, że podpiszą z nami kontrakt. Idź, poszukaj sobie czegoś innego.

I tak to trwało przez ostatnie trzy lata.
Łukasz stał się wielkim szefem, co wpłynęło na jego życie rodzinne. Wstydził się swojej żony. Ola nie wyglądała jak piękne kobiety, z którymi jego koledzy i przyjaciele przychodzili na spotkania i imprezy. Nie podobała mu się jej fryzura, ubrania ani kolor paznokci. Wszystko było nie tak.

– Ola, dlaczego nie pójdziesz do trenera, spójrz jaka się stałaś? Jak ciotka! Żona Aleksandra jest starsza od Ciebie, a wygląda jak dziewczynka! Zadbana, jak z obrazka! A Ty… Masz rzadkie włosy i schudłaś, powinnaś zadbać o formę!

Ola westchnęła, słuchając narzekań męża. Cóż, nie chciała przedłużać włosów ani rzęs, lubiła naturalność. Nie uważała, że w wieku 35 lat kobieta powinna wyglądać na 20. Wszystko ma swój czas. Ale jego słowa ją uraziły. Przecież wcześniej był ze wszystkiego zadowolony. Żyli szczęśliwie, dopóki nie miał pieniędzy i bogatych przyjaciół. Czuł się jak „ptak wysokiego lotu”.

– Łukasz, obiecałeś zabrać mnie do Włoch i dać mi pieniądze na urodę. Chcesz, żebym wyglądała jak najlepiej, prawda?

– Tak, kochanie. Pojedziemy tam, gdzie każesz, ale później, kiedy będę miał dobry kontrakt w kieszeni. Powiem żonie, że muszę iść do pracy, a potem pojedziemy!

Ola wyszła z gabinetu lekarskiego zapłakana. Potwierdziły się jej najgorsze przypuszczenia. Długie zabiegi, wypadanie włosów… Jak Łukasz zareaguje na tę wiadomość?

– Łukasz… Jestem bardzo chora… Powiedzieli, że jeśli rozpocznę leczenie, nic złego się nie stanie… Ale tak się boję… Łukasz.

– Nie będziesz miała włosów, czy co? Dlatego jesteś taka chuda, bo jesteś słaba… Mam nadzieję, że będziesz leczona tutaj, a nie za granicą?

– Oczywiście, że tutaj. W mieście mamy bardzo dobrych lekarzy. Najprawdopodobniej będę musiała obciąć włosy. Nie będę nosić peruki, wolę chustę.

– Och, nie pójdę z Tobą nigdzie, z taką kobietą, bez względu na to, co mówią ludzie. Mój status wymaga pięknej żony, inaczej inwestorzy tego nie zrozumieją. A ja się wstydzę, jestem odnoszącym sukcesy biznesmenem.

– Wszystko rozumiem, Łukasz. Przepraszam, że jestem taka słaba…

Rano Ola spakowała swoje rzeczy i wyprowadziła się z mieszkania, w którym stała się obca dla swojego męża. Oczywiste, że jej nie kocha…

Ola miała własne mieszkanie, które zostawili jej rodzice. Był tam magazyn niepotrzebnych rzeczy, które szkoda było wyrzucić. Nie szkodzi, posprząta i będzie mieszkać sama.

– Ola, gdzie poszłaś, na leczenie? A pieniądze? Zadzwonił do niej następnego dnia mąż.

– Łukasz, zostawiłam Cię. Nie chcę zhańbić takiego człowieka sukcesu. Nie chcę żebyś się mnie wstydził. Sam przygotuj papiery rozwodowe, ja wszystko podpiszę. Bądź szczęśliwy!
Ola wyłączyła telefon, nie chciała rozmawiać z mężem. Prawie byłym mężem. Nowe życie, witaj!

Leczenie szło dobrze. Ola nosiła kolorową chustę, czuła się tak komfortowo. Nadal chodziła do swojej ulubionej pracy, gdzie byli wyrozumiali dla jej sytuacji i pozwalali jej odpocząć, kiedy tego potrzebowała.

Jest wiosna. Ptaki ćwierkają, słońce świeci prosto w oczy. Ola nosiła ciemne okulary i chustkę na głowie, a niektórzy patrzyli na nią ze współczuciem, domyślając się powodu.
Spacerując po parku, przypomniała sobie swoje dzieciństwo, kiedy chodziła tu z rodzicami. Nagle do jej stóp potoczyła się piłka.

– Och, przepraszam na miłość boską. To moja córka, taka niezdara, rzuciła piłkę w złą stronę. Proszę, wybacz mi.

Ola zobaczyła miłego mężczyznę, do którego podeszła dziewczynka w wieku około pięciu lat. Wyglądała na bardzo przestraszoną, co rozśmieszyło Olę.

– To nic takiego, nie martw się. Jak masz na imię, niegrzeczna dziewczynko? – uśmiechnęła się Ola.

– Maria… Dlaczego nie masz włosów, jesteś ciotką?

– Cóż, bez włosów jest łatwiej, nie musisz ich myć, czesać i nie potrzebujesz grzebienia.

– Przepraszam za jej pytanie, jest dzieckiem. Czy mogę zaprosić Cię na filiżankę kawy?

Ola zgodziła się. W domu nikt na nią nie czekał. Mężczyzna wydawał się miły, a dziewczynka zabawna. Kobieta wróciła do domu w świetnym nastroju, którego nie miała od dawna.
Tomasz imię mężczyzny, zawracało jej uwagę przez cały wieczór. Był wdowcem, jego żona zmarła i samotnie wychowywał córkę. Zgodzili się spotkać ponownie.

Trzy lata później…

– Kochanie, chodźmy dziś na kolację do restauracji. Poznamy nowych kolegów z pracy, a oni będą tam ze swoimi żonami.

-Tomek, nie czuję się z tym komfortowo, spójrz na mnie.

– Jesteś najpiękniejsza! Czego się wstydzisz, swojego słodkiego brzuszka? Jesteś piękna i nie masz się czego wstydzić.

Kiedy dotarli do restauracji, zamarła, gdy zobaczyła swojego byłego męża przy stole. Był z dziewczyną o jego statusie, tak jak lubił. Była wysoka, miała długie blond włosy, wydęte usta i ogromny biust. Kiedy zobaczył Olę, był zaskoczony. Przez cały wieczór nie spuszczał z niej wzroku. Kiedy wyszła z toalety, zobaczyła go czekającego na nią.

– Ola, wyglądasz zupełnie inaczej. Co z Twoim leczeniem? Wyglądasz świetnie i rozumiem, że wkrótce będziesz miała dziecko? Dobrze  wyszłaś za mąż, oczywiście to nie jest biedny facet.

– Łukasz… Znalazłam mojego wymarzonego mężczyznę, a pieniądze nie mają z tym nic wspólnego. Mamy już córkę, a wkrótce urodzi się syn i jestem szczęśliwsza niż kiedykolwiek. To była najmądrzejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłam, zostawiając Cię i znajdując mężczyznę, który mnie kocha, a ja kocham jego. Jednak, podobnie jak Ty, widzę, że znalazłeś kobietę, która jest dla Ciebie odpowiednia. A ja już doszłam do siebie.

Ola powoli podeszła do stolika, przy którym czekał na nią ukochany mężczyzna.

Jej były patrzył na nią, myśląc, jak bardzo się zmieniła i rozkwitła, jego Ola… Kiedyś, w poprzednim życiu, byli szczęśliwi.

Oceń artykuł
TwojaCena
Moj mąż po staniu sie wielkim biznesmenem zmienił się nie do poznania