Mam na imię Sylwia. Od półtora roku spotykam się z Adamem. Kochamy się i mieliśmy zamiar w niedługim czasie, zawrzeć związek małżeński. Nasza miłość jest bardzo silna, czuję, że to właśnie ten jedyny mężczyzna na całe życie. Jedyne, co mi się w nim nie do końca podoba, to jego przesadne oszczędzanie pieniędzy.
Jestem bardzo skromną dziewczyną i kiedy mój kochany mówił, że nie lubi chciwych dziewczyn i wydawania pieniędzy, nie zraziłam się tym. Życie mnie nie rozpieszczało, więc nie byłam przyzwyczajona do luksusu.
Od czasu do czasu zapraszał mnie do kawiarni, kupował butelkę wina i dawał niedrogie prezenty. Wolał dawać mi rzeczy, które przydadzą się w życiu. Nigdy nie dostałam od niego kwiatów, uważał, że to strata pieniędzy.
Staram się szukać tylko pozytywnych rzeczy w oszczędzaniu Adama. On nie wydaje swoich pieniędzy na różne bzdury. Ma 28 lat, a już kupił sobie mieszkanie i ma zamiar kupić samochód.
Z jednaej strony, wykonuje świetną robotę, ale czasem mógłby sobie na coś więcej pozwolić. Nigdy nie mówię moim koleżankom, jak zachowuje się mój chłopak, bo ich partnerzy podchodzą do życia trochę inaczej. Często kupują im kwiaty, czekoladki i drobiazgi. Dziewczyny odbierają to jako właściwe zachowanie. Nie zrozumiałyby jednak zachowania Adama. Uznałyby, że mój mężczyzna jest po prostu chciwy, więc staram się nie rozmawiać z nimi na ten temat.
Niedawno zaprosiłam na swoje urodziny przyjaciół i rodziców Adama. Żałuję, że w ogóle to zrobiłam.
Kiedy wszyscy zebrali się w moim domu, zaczęli wręczać mi prezenty i składać życzenia. Adam podszedł, podał mi kartkę i powiedział, że wybaczył mi mój dług. Już zapomniałam, że kilka miesięcy temu, pożyczyłam od niego pieniądze. Do tego powiedział przy gościach, jaką kwotę od niego wzięłam, sto pięćdziesiąt złotych. Myślałam, że spalę się ze wstydu. Nie musiał tego publicznie ogłaszać, to powinno zostać między nami.
Teraz moi rodzice są przekonani, że mój ukochany, to bardzo dziwny człowiek, a znajomi się ze mnie śmieją.
Nie rozumiem, dlaczego on mi to zrobił. Tak nie postępuje się z ukochaną osobą, nie wiem co dalej robić.
Może powinnam z nim zerwać i znaleźć sobie innego mężczyznę. Takiego, który nie będzie tak oszczędny i chciwy?



