Mój brat był tak leniwy w sprzątaniu domu, że musiałam specjalnie przejeżdżać przez całe miasto, sprzątać mu i wracać do swojego domu.
W naszym domu zawsze przestrzegano zasad naszego ojca. Mawiał, że naprawa lub przenoszenie mebli, zarabianie pieniędzy to praca dla mężczyzn. Ale sprzątanie, gotowanie i wychowywanie dzieci były dla kobiet. Żyliśmy według tych zasad, ale wcale mi się one nie podobały.
– Myślisz, że Twój mąż będzie tolerował brudne naczynia w zlewie? Tak od Ciebie ucieknie – powiedział mi tata.
– W takim razie wybiorę mężczyznę, który nie ma obsesji na punkcie podziału pracy, który mi pomoże – odpowiedziałam ojcu, a on się roześmiał.
Kiedy mój brat wstąpił do wojska, mój ojciec zmarł. Jego serce zatrzymało się we śnie. Było nam bardzo ciężko, ponieważ moja matka nigdy nie pracowała, a ja wciąż studiowałam na uniwersytecie.
Moja matka próbowała znaleźć pracę na pół etatu, mając nadzieję, że kiedy mój brat wróci do domu z wojska, będzie łatwiej żyć. Wtedy wprowadziłam się do mojego narzeczonego, który pomagał mi we wszystkim i nie dzielił pracy na damską i męską. Jeśli wracałam do domu zmęczona po pracy, mógł bez problemu zrobić dla nas obiad czy posprzątać.
Ale wraz z pojawieniem się mojego brata, życie mojej matki wcale nie stało się lepsze, ponieważ został on wychowany zgodnie z zasadami ojca. Jeśli kuchnia jest pełna sprzątania, a obiad nie jest jeszcze gotowy, mój brat nie kiwnie palcem, aby pomóc matce.
– Pracuję cały tydzień, a dziś mam wolne. Mam prawo do odpoczynku – mówił.
– Ale twoja mama też pracuje cały tydzień, tak ciężko jest Ci jej pomóc i coś zrobić?
Myślę, że to też jest praca dla mężczyzny! Ja muszę przejeżdżać całe miasto, żeby pomagać mamie w pracach domowych. Nie rozumiem, gdzie podziało się sumienie mojego brata.



