Kobieta wsiadła do autobusu za mną i próbowała dostać się do przodu. Zakładam, że chciała zdobyć miejsce siedzące i udało jej się to. Później to, co zrobiła zaskoczyło wszystkich

Dzisiaj mój samochód się zepsuł, więc musiałem się spieszyć na autobus. Były godziny szczytu, więc nagromadziło się dużo ludzi. Autobusy o tej porze są zapełnione. W końcu wszedłem do jednego z nich. Było tylko jedno wolne miejsce siedzące. Za mną szła starsza kobieta, próbowała przejść do przodu. Widziałem, że chciała zająć puste miejsce i udało jej się usiąść. Potem jakby coś sobie przypomniała, zaczęła się rozglądać. Za mną stała nastoletnia dziewczyna.

Kobieta zawołała dziewczynę do siebie. Znowu musiałem się przesunąć, żeby przepuścić dziewczynę. Ale to nie uspokoiło kobiety. Obok niej, przy oknie, siedział młody chłopak. Smacznie spał, kiwając głową w rytm jazdy autobusu. Kobieta zaczęła go popychać w bok. Chłopak ledwo otworzył oczy.

Ustąp dziewczynie miejsca – powiedziała kobieta głosem, który nie toleruje sprzeciwu.

Chłopak spojrzał na kobietę, potem na dziewczynę i zapytał:

A ona też jest po nocnej zmianie?

– Nie – odpowiedziała kobieta.

W takim razie będę spał dalej, nie macie nic przeciwko?

Kobieta wzruszyła ramionami i zamilkła. Nie odpowiedziała nic temu wyczerpanemu chłopakowi. Chciałem do niego zagadać. Pewnie po nocnej zmianie i jedzie na naukę, bo autobus podążał w tamtym kierunku.

Szanuję takich ludzi, którzy mają cel i dążą do niego. A ta starsza kobieta mogła nie przeszkadzać chłopakowi, bo dziewczyna mogła postać w autobusie. Może ja albo ten chłopak jesteśmy w błędzie? Co myślisz?

Oceń artykuł
TwojaCena
Kobieta wsiadła do autobusu za mną i próbowała dostać się do przodu. Zakładam, że chciała zdobyć miejsce siedzące i udało jej się to. Później to, co zrobiła zaskoczyło wszystkich